www.netmag.com.pl

Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 96
Wzbudź miłość do tych dzieł i pamiątek; po miłości zajedziesz w najskrytsze onychże tajniki; wszystkie ich komórki staną otworem przed panem, i dosyć będzie schylić rozum po nie.
— Miłość mam do nich wzbudzić; ach, trudne zadanie, gdy serce nowościami zajęte zupełnie, i każde tchnienie każde czucie swoje rzeczom obecnym oddało w posługę! Jakże sercu rozkazać, kiedy serce głupie, nie popuści, co właśnie trzyma w posiadaniu.
— Serce głupie to prawda — Ks. Onufry powie — zato rozum mądry; oświeć nim serce, właśnie że jest głupie; podłóż pod nie
owe dzieła i pamiątki, i zapał je ognistemi myśli, a one się w sercu w wysoki płomień miłości rozejdą.
— Z nałogów dzisiejszych uczynić ofiarę, zupełniem gotowy; ale jakże podkładać dzieła i pamiątki, kiedy mi są obce? Księże, proszę o klucz, o wstęp do ich ducha! —
Ksiądz ujął rękę Tadeusza, przytulił do serca, i to wyrzekł w miłości ojcowskiej: — — W tej piersi, choć suknią klasztorną pokrytej, gorąco bije serce do rzeczy domowych; wszelakoż pierwsze swoje bicie poświęca Bogu. Wiara w Pana Boga, Wiara w boskie Objawienie, w Kościół i jego naukę,