www.netmag.com.pl

Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 91
nia i powzięcia rady, wziąwszy pod pachę Długosza z Stryjkowskim, poszedł wyszukać Ks. Onufrego.
Tenże, jak zwyczajnie o tej godzinie, był w bibliotece; widząc odnoszącego te księgi zbyt wcześnie, rzekł z miną łagodną oraz uroczystą:
— W tak krótkim czasie, dziełaś przepracował, nad któremi lata przepędzać należy? Nie trafiły do gustu, chociaż z pięknych wieków pochodzą krajowego bytu; chociaż są chwałą i zaszczytem pisarzy z czasów Jagiellońskich, z czasów w których byliśmy w literaturze świetni i daleko słynni. Pisarze z tych wieków, osobliwie Długosz, są malarzami przechowującymi naszą starożytność na wieczne czasy w obrazach najżywszych. Bez nich bylibyśmy dalecy od Przodków, nie wiedzieli ni słyszeli o stanie Przeszłości, za którą tyle przelewamy uczuć. Bez pisarzy Jagiellońskich nie czulibyśmy wdzięków, oraz jędrności i prostoty języka naszego; nie wiedzieli o słodkości charakteru, tudzież pobożności ojców; ani znali błędów, którym podlegali, będąc sami ludźmi. Wszystka jak mówię, starożytność leży w tych pisarzach; chcąc ją poznać jaką była, trzeba tych pisarzy poznać. W onych czasach założyli Ojcowie fun-