Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 79
sercem zabawić w klasztorze, korzystać z książek tak długo, jak sam tego uzna za potrzebę. Celę przeznaczył, stół ofiarował.
Po krótkiej rozmowie o celu podróży, Tadeusz udał się do celi, dokąd Szymuś niebawem tłomoczki poznosił. Ztamtąd, by czasu nie tracić pospieszył z Ks. Onufrem znów do biblioteki, dla wybrania książek. Ks. Onufry do usług gotowy, wskazał gdzie i jakie stoją, poprosiwszy z nich wybrać do upodobania.
— Po tej stronie — ksiądz mówił — stoją dzieła dotyczące Religji i Teologji. Posiadamy najdawniejsze i najlepsze wydania Biblji w różnych językach; wielką liczbę Ojców Kościoła greckich i łacińskich, znakomitszych komentatorów i exegetów pisma świętego, oraz historyków celniejszych dziejów kościała z każdego wieku. Nie zbywa nam i na klasykach greckich i łacińskich, na ich tłomaczach i komentatorach czyli wyjaśniaczach.
Nasz podróżny ciekawie się przyglądał zbiorom tym szacownym; wziął dzieło jedno, i drugie do ręki, obejrzał, kart parę przewrócił i wstawił do pułki. Były to po większej części grube foliały, aż ręce wisły podnosząc je w górę. Pociągu do nich nie uczuł też wcale, ponieważ to w nich miała się zamykać owa średniowieczna mądrość, roszcząca sobie
Po krótkiej rozmowie o celu podróży, Tadeusz udał się do celi, dokąd Szymuś niebawem tłomoczki poznosił. Ztamtąd, by czasu nie tracić pospieszył z Ks. Onufrem znów do biblioteki, dla wybrania książek. Ks. Onufry do usług gotowy, wskazał gdzie i jakie stoją, poprosiwszy z nich wybrać do upodobania.
— Po tej stronie — ksiądz mówił — stoją dzieła dotyczące Religji i Teologji. Posiadamy najdawniejsze i najlepsze wydania Biblji w różnych językach; wielką liczbę Ojców Kościoła greckich i łacińskich, znakomitszych komentatorów i exegetów pisma świętego, oraz historyków celniejszych dziejów kościała z każdego wieku. Nie zbywa nam i na klasykach greckich i łacińskich, na ich tłomaczach i komentatorach czyli wyjaśniaczach.
Nasz podróżny ciekawie się przyglądał zbiorom tym szacownym; wziął dzieło jedno, i drugie do ręki, obejrzał, kart parę przewrócił i wstawił do pułki. Były to po większej części grube foliały, aż ręce wisły podnosząc je w górę. Pociągu do nich nie uczuł też wcale, ponieważ to w nich miała się zamykać owa średniowieczna mądrość, roszcząca sobie


