Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 60
góły nie wprowadza, ni odkrywa ducha. Owóż własnego ducha zaprawić należy, na doświadczeniu zrobionem przez innych. Na dziełach trzeba szukać wypoczynku, w te lasy umysłowe puścić ducha swego. Do książek swojskich bierze mię ochota; do jakiej biblioteki zasiadlbym się z chęcią, przewracał, ślęczał, szperał w foliałach, ażbym się do dna dobrał znajomości kraju. Piękności ziemi budzą prawda czucie, myśli podnoszą, drażnią fantazyą; aliści gruntownie poznawać nie uczą. Mężem będąc, męzkiego trzeba mi poznania gdzieby wytrawność, zgłębienie wszechstronne, cechą były główną. "
Gdy tak wędrują tygodnie, miesiące, rozpatrując się w przepychu natury, oraz w ubóstwie przemysłu ludzkiego; przyszli do wioski rozsiadłej pod lasem.
— To coś panie wioseczka, jak u Podstarościego — Szymuś się odezwie; — tu być musi byt dobry i obyczaj składny, bo tak ładnie dla oka, aż się serce śmieje.
— Trafnieś ją zmierzył, Szymusiu kochany; nowy dla nas występuje dowód: gdzie duch rączy i pęka przyłoży się składnie, tam obyczaj czysty, byt dobry zawita. —
Kościoła ni dworu nie było w tej wiosce; szkoła tylko, budynek wspaniały, niby słońce
Gdy tak wędrują tygodnie, miesiące, rozpatrując się w przepychu natury, oraz w ubóstwie przemysłu ludzkiego; przyszli do wioski rozsiadłej pod lasem.
— To coś panie wioseczka, jak u Podstarościego — Szymuś się odezwie; — tu być musi byt dobry i obyczaj składny, bo tak ładnie dla oka, aż się serce śmieje.
— Trafnieś ją zmierzył, Szymusiu kochany; nowy dla nas występuje dowód: gdzie duch rączy i pęka przyłoży się składnie, tam obyczaj czysty, byt dobry zawita. —
Kościoła ni dworu nie było w tej wiosce; szkoła tylko, budynek wspaniały, niby słońce


