Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 259
wpuszczona do wody, i on rośnie przeniesiony na nią.
Na niej serce wędrowca rozwija się szczytnie, zdobi się jej ładnością, dobrocią osładza, wciela się w jej pamiątki, zabytki, bogactwa; zapuszcza się aż na dno jej istnego bytu, i nie spocznie, aż ją na wskroś zbada, w całości posiędzie. Cóż dopiero gdy się rozpuści umysł po skarbcu idei ukrytych po dziełach, tych Przodków rozumach? zdobycz niezmierna, szlachetności nieskończone źródło! Wszystkie pasma dziejów i stosunków, niby aktory wychodzą na scenę; i tam patrzym się na geniusze, patrycyusze i plebejusze, podzielone na różne zakresy społecznych robót. Tam spostrzegamy nie na jawie tylko, lecz w rzeczywistości, jak oni to biegali, myśleli, mówili, działali, i jaką wartość ma onych robota. A tak robotę po robocie biorąc, każdą przetrząsając szczerze, przyjdzie podróżny po tej nici prosto do osiągnięcia i samego ducha, ożywiającego każdą tę robotę. Otóż w tym pasmje idei obrazów, znajduje podróżny tę ziemię, jaką była w początku, jaką jest w swym biegu, jaką jest czasu obecnego, a jaką będzie w swej dalszej przyszłości. Korzyści tedy z podróży po kraju są nie obrachowane; samo poznanie
Na niej serce wędrowca rozwija się szczytnie, zdobi się jej ładnością, dobrocią osładza, wciela się w jej pamiątki, zabytki, bogactwa; zapuszcza się aż na dno jej istnego bytu, i nie spocznie, aż ją na wskroś zbada, w całości posiędzie. Cóż dopiero gdy się rozpuści umysł po skarbcu idei ukrytych po dziełach, tych Przodków rozumach? zdobycz niezmierna, szlachetności nieskończone źródło! Wszystkie pasma dziejów i stosunków, niby aktory wychodzą na scenę; i tam patrzym się na geniusze, patrycyusze i plebejusze, podzielone na różne zakresy społecznych robót. Tam spostrzegamy nie na jawie tylko, lecz w rzeczywistości, jak oni to biegali, myśleli, mówili, działali, i jaką wartość ma onych robota. A tak robotę po robocie biorąc, każdą przetrząsając szczerze, przyjdzie podróżny po tej nici prosto do osiągnięcia i samego ducha, ożywiającego każdą tę robotę. Otóż w tym pasmje idei obrazów, znajduje podróżny tę ziemię, jaką była w początku, jaką jest w swym biegu, jaką jest czasu obecnego, a jaką będzie w swej dalszej przyszłości. Korzyści tedy z podróży po kraju są nie obrachowane; samo poznanie

