www.netmag.com.pl

Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 239
doszli do tak grubej łatwowierności, jak ciemne pospólstwo w czasach barbarzyńskich. Co teoretyk powie, co w książce napisze, choćby brednią i największą było, to ewanielią. Wiara Przodków, zabytki i przykłady cnót, odpadają od plennych ziarn tych mniemanych prawd, jakby plewy fałszu. 'Teoretycy tak przynęcili umysły ziemian do swoich kunsztownie związanych systemów, pięknemi okraszonych słowy, iż i u nich już obyczaje z wieków dawnych za ciemność, zabobon uchodzą. Oni uwiedzeni pomyślnością prób, własną zagrzani miłością, spuszczając z oka interes publiczny, podkładają umysłom ciekawym tem zuchwałej marzenia i wywody najsubtelniejszych zaciekań, w rzeczach częstokroć najmarniejszych w świecie. W tajemnice je potem głębokie oblókłszy, wysłowieniem niezrozumiałem ubarwiwszy składnie, wynoszą te marzenia na tron umiejętności rzetelnie krajowych. Ziemianie, częścią dobroduszni, poczęści nadpsuci, w nadziei że. przez ten środek podeprą nauki, wpisują się niewolniczo do liczby tych sekciarstw. Ztąd skutek: iż dumni i zarozumiali, nie dbają o przedmioty praktyki domowej. Teoretycy wpoiwszy do takiego stopnia swe zasady w umysły niebaczne, zwinni utwierdzają je przez pisma