www.netmag.com.pl

Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 219
polecają. Nieostrożni nie myślą, iż chcąc w siebie lub naród inszą wszczepić Wiarę, Jestto go zbałamucić zubożyć na sercu i rozumie.
— MÅ‚odzianie, mówisz gdyby doÅ›wiadczony czÅ‚owiek — Å?owczy odrzeknie — Poco tym ludziom rozrywać z Objawieniem jedność; wszak to wszÄ™dzie niemal czytać można, że najzaciÄ™tsi przeciwnicy zasad Objawienia, osobliwie nauki KoÅ›cioÅ‚a, co w pierwszym zapale ogÅ‚osili naprzeciwko niemu, zważywszy, iż w ich pomysÅ‚ach sama zawziÄ™tość tylko oraz niepraktyczność, odwoÅ‚ywali zwyczajnie miotane obelgi. CzÅ‚owiek, jeźli niebaczy na siebie, obraca siÄ™ na tym Å›wiecie jakoby na kole; idzie z góry na dół, i z doÅ‚u na górÄ™, raz w prawdy drugi raz w faÅ‚szu zanurza siÄ™ głębiach. Jeźli mój syn przewrotnej chwyciÅ‚ siÄ™ nauki, biada mu, biada i rodzicom; na Å‚askÄ™ nie zasÅ‚uży nieba, w progi ojcowskie, nie zawita wiÄ™cej.
— Ja tego na żaden sposób przypuścić nie mogę — Faustyn się odezwie — aby panicz z domu pobożnego, tak łatwo miał się wyzuć z Wiary Ojców swoich. Być może, iż książkę gdzie tam jakąś czytał, a potem wziąwszy się do listu, wtrącił rzeczy, o których zapewne nie myślał. .