Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 2
WYPIS ÓSMY.
Że dola nasza mylnym idzie szykiem,
W sobie niechybną przyczynę nosimy.
Poczciwość szczęścia pewnym prognostykiem.
Płaczem na losy, bo takie mieć chcemy.
Niebo się dla nas i ziemia odmieni.
Niech się człek tylko lepszym być nie leni.
Naruszewicz w Odzie XI,
Słońce wczorajsze pospędzawszy chmurki" weszło pogodnie; blaskiem rumianym okrążyło pola, na których chłopi, przyśpiewując wołkom i konikom rączym, uprawiali rolę. Tadeusz taki ranek obrał do podróży. Było mu smutno i wesoło na raz, gdy się z Ojcem żegnał; ostatni pocałunek wespół z błogosławieństwem odbierał od niego. Chłopstwo i sługi patrzeli się za nim; bo nigdy nie widzieli, aby kiedy panicz z laską w ręku, z tłomoczkiem na plecach i pieszo, wybierał
Słońce wczorajsze pospędzawszy chmurki" weszło pogodnie; blaskiem rumianym okrążyło pola, na których chłopi, przyśpiewując wołkom i konikom rączym, uprawiali rolę. Tadeusz taki ranek obrał do podróży. Było mu smutno i wesoło na raz, gdy się z Ojcem żegnał; ostatni pocałunek wespół z błogosławieństwem odbierał od niego. Chłopstwo i sługi patrzeli się za nim; bo nigdy nie widzieli, aby kiedy panicz z laską w ręku, z tłomoczkiem na plecach i pieszo, wybierał


