Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 199
będąc, iż czego z was nie ściągniemy sami, przyjdzie Francuz, Anglik, Niemiec lub Szwajcar nareszcie, weźmie, czego my przed ludzkość wzbraniali się wziąść.
— Biada nam, biada, iż poczciwość nasza, na zdobycz wyszła u blizkich i dalszych!
— Poczciwość wasza nie jest zgubą waszą, gdyż cnota nigdy nie gubi lecz wznosi; pycha to wasza, lekkość, próżność, lenistwo w pracy i duma w wydatkach, to waszą zgubą; a to nie jest cnotą ale występkiem, iżeście biedni i w srogiem nieszczęściu.
— Coś nam Izraelu wytknął na oczy, jest i to prawdą; ach strasznego losu jesteśmy igrzyskiem! Zkądże poprawa, zkąd zorza nadziei? Boże w Tobie nadzieja, w Tobie tylko samym; bo gdy Ty zechcesz ustaną występki a cnoty się wzmogą! — Żydowin na to nic nie odpowiedziawszy, do pogadania z drugim gościem poszedł; Tadeusz smutnie postawszy na izbie, usiadł przy stole obok tychże chłopów. Ci z chęcią dobrą zrobili mu miejsce, i zaraz z szklanki prosili pić wódkę.
Upił troszeczkę by ich nie obrazić, a potem wdał się w gawędkę stosowną.
— Moi kochani — mówił do nich czule — z mowy słyszycie żem ziomek jak i wy;
— Biada nam, biada, iż poczciwość nasza, na zdobycz wyszła u blizkich i dalszych!
— Poczciwość wasza nie jest zgubą waszą, gdyż cnota nigdy nie gubi lecz wznosi; pycha to wasza, lekkość, próżność, lenistwo w pracy i duma w wydatkach, to waszą zgubą; a to nie jest cnotą ale występkiem, iżeście biedni i w srogiem nieszczęściu.
— Coś nam Izraelu wytknął na oczy, jest i to prawdą; ach strasznego losu jesteśmy igrzyskiem! Zkądże poprawa, zkąd zorza nadziei? Boże w Tobie nadzieja, w Tobie tylko samym; bo gdy Ty zechcesz ustaną występki a cnoty się wzmogą! — Żydowin na to nic nie odpowiedziawszy, do pogadania z drugim gościem poszedł; Tadeusz smutnie postawszy na izbie, usiadł przy stole obok tychże chłopów. Ci z chęcią dobrą zrobili mu miejsce, i zaraz z szklanki prosili pić wódkę.
Upił troszeczkę by ich nie obrazić, a potem wdał się w gawędkę stosowną.
— Moi kochani — mówił do nich czule — z mowy słyszycie żem ziomek jak i wy;

