Amalia. T. 2 : powieść moralna z życia, wypisana dla życia - strona 159
— Trudno ci, Amasiu, stawiać oporne dowody; jedno się sprawdziło, daj Boże, aby drugie nie było czczą wieścią. Ks. Lektor co nas raczył przed rokiem odwiedzić, nie wątpił o zmianie nastąpić mogącej. Mówiąc o tem, był przydał, że prawie wszyscy wielcy ludzie w Kościele i kraju, biegli zamłodu wstecznie, cofnęli się, wielkimi zostali.
Mamo! w tym zakonniku ukrywa się niezawodnie mąż znakomity, rzadki obywatel. On to słowy gorliwemi zagrzewa do Wiary, przez Wiarę do poprawy bytu. Mamo, a cóż papa na to?
— Nie wierzy wieści; pomów z nim sama: rozum ojcowski dalej pono sięga, niż nasze życzenia albo też domysły.
— Amasiu, córo ukochana — Sędzia się przymówi — te próżne wieści wybij sobie z głowy; co już przeszło, nie wróci się. Tadeusz za zbyt przesiąkł fałszywą nauką, aby podróż po kraju miała go poprawić.
Gdzież znajdzie krzykaczów, którzyby mu wykrzyczeli te brzydkie maxymy? Kto istnie religijny, ten cichy, i taki na młokosa zapalczywego wpływu nie wywiera.
— Ach papo! może boska Opatrzność kieruje umysłem choć takim: czytaj papo
Mamo! w tym zakonniku ukrywa się niezawodnie mąż znakomity, rzadki obywatel. On to słowy gorliwemi zagrzewa do Wiary, przez Wiarę do poprawy bytu. Mamo, a cóż papa na to?
— Nie wierzy wieści; pomów z nim sama: rozum ojcowski dalej pono sięga, niż nasze życzenia albo też domysły.
— Amasiu, córo ukochana — Sędzia się przymówi — te próżne wieści wybij sobie z głowy; co już przeszło, nie wróci się. Tadeusz za zbyt przesiąkł fałszywą nauką, aby podróż po kraju miała go poprawić.
Gdzież znajdzie krzykaczów, którzyby mu wykrzyczeli te brzydkie maxymy? Kto istnie religijny, ten cichy, i taki na młokosa zapalczywego wpływu nie wywiera.
— Ach papo! może boska Opatrzność kieruje umysłem choć takim: czytaj papo

