Amalia. T. 1 : powieść moralna z życia wypisana dla życia - strona 70
z czułością: — W obecnym stanie mej duszy strapionej, to istnym balsamem na rany cierpienia, że kochani rodzice chwalą me obejście. Słaba dziewica, stanęłam śmiało w obronie naszej św. Wiary, przeciw młodzieży mądrością świata zaślepionej srodze. Wdzięcznam rodzicom, iż mi od dzieciństwa wpajali Wiarę, i przyuczyli przepisy onej zachowywać ściśle. Mama wykładając pacierz, dawała nauki, jak kochać Boga, pracować na chleb, doskonalić żywot; Papa to samo na przykładach różnych, rozjaśniał te maxymy, środki pokazywał. Okazya się podała, więc ja w imię boże, owe maxymy wystawiłam naprzód, zasłaniając dom nasz przed napaścią świata.
— Piękna myśl twoja, piękniejszy uczynek, moja córko droga, tak sądź i postępuj zawsze. Strzeż Wiary Ojców przed młodzi niewiarą, kobiecie walka za Wiarę przystoi, i Pan Bóg męztwo takie błogosławi.
— Niech cię uściskam kochana Amasiu — Sędzia się odezwie do wchodzącej córki — Słyszałaś zapewne z ust kochanej Mamy, iż nas twoja odwaga cieszy nie napróżno. Jam się tego spodziewał potobie moja córo droga, że nie półgębkiem ale całą gębą, słowem żelaznem ujmie się za Wiarą. Tadeusz, świata wychowaniec wolny, pierzchnął, choć mu tylko przez
— Piękna myśl twoja, piękniejszy uczynek, moja córko droga, tak sądź i postępuj zawsze. Strzeż Wiary Ojców przed młodzi niewiarą, kobiecie walka za Wiarę przystoi, i Pan Bóg męztwo takie błogosławi.
— Niech cię uściskam kochana Amasiu — Sędzia się odezwie do wchodzącej córki — Słyszałaś zapewne z ust kochanej Mamy, iż nas twoja odwaga cieszy nie napróżno. Jam się tego spodziewał potobie moja córo droga, że nie półgębkiem ale całą gębą, słowem żelaznem ujmie się za Wiarą. Tadeusz, świata wychowaniec wolny, pierzchnął, choć mu tylko przez


