Alitet odchodzi w góry - strona 92
puszcza dym, złości się, parska i hałasuje. A w środku w nim jest ogień. Motor będzie wozić szalupę na polowanie. Ten motor przypędził łódź od samego Czukockiego Nosa.
Alitet bacznie słuchał opowiadania Tygreny.
— A gdzie on jest, ten motor? — zapytał.
— Trzymają go w zamknięciu, w szkole. A szalupa — na brzegu morza, naprzeciwko jarangi Waamcza.
Tygrena nalała mężowi kubek herbaty.
—. Pij — rzekła.
Alitet odsunął kubek i podniecony, z gniewem w oczach, wysunął się z komory.
— Tygreno — rozległ się jego głos w sieni — zapal światło. Ciemno tutaj.
Świecąc
www.barline.eu
Auta
płonącą szczapą spytała niespokojnie:
— Charlie, ty dokąd?
Alitet wziął amerykańską siekierę z długim styliskiem.
— Chcesz zabić Waamcza toporem?
Nie odpowiedziawszy skrył się w ciemności.
Tygrena narzuciła na siebie odzież i pobiegła do jarangi Waamcza. Tam przystanęła nasłuchując, ale z wnętrza dolatywał tylko szmer spokojnego oddechu śpiących ludzi.
Kobieta zastanowiła się:
Tutaj Aliteta nie ma. Z pewnością poszedł do szalupy.
Zwinnie wczołgała się do namiotu Waamcza, odszukała go po omacku i rozbudziwszy szturchańcami szepnęła:
— Waamczo, Alitet poszedł do szalupy z toporem.
Alek zbudziła się, zapaliła światło. Waamczo siedział już na swym posłaniu i wciągał obuwie, w pośpiechu nie mogąc trafić nogą do torbaza.
— Idź, powiedz nauczycielowi — rzekła Tygrena.
Poprzez nocne chmury gdzieniegdzie przedzierały się gwiazdy. Budynek szkolny wynurzał się z ciemności jak olbrzymia granitowa skała.
Waamczo przebiegł koło szkoły, prosto ku wybrzeżu. Alitet siedział na kilu szalupy z siekierą w rękach.
Na widok łowcy drgnął, siekiera wypadła mu z rąk i z hałasem zsunęła się po dnie łodzi. Waamczo schwycił ją za długie stylisko i spytał głośno;
Alitet bacznie słuchał opowiadania Tygreny.
— A gdzie on jest, ten motor? — zapytał.
— Trzymają go w zamknięciu, w szkole. A szalupa — na brzegu morza, naprzeciwko jarangi Waamcza.
Tygrena nalała mężowi kubek herbaty.
—. Pij — rzekła.
Alitet odsunął kubek i podniecony, z gniewem w oczach, wysunął się z komory.
— Tygreno — rozległ się jego głos w sieni — zapal światło. Ciemno tutaj.
Świecąc
Darmowa reklama:
Ubranka niemowlęce
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Ubranka niemowlęce - licza się najlepsi.www.barline.eu
Auta
— Charlie, ty dokąd?
Alitet wziął amerykańską siekierę z długim styliskiem.
— Chcesz zabić Waamcza toporem?
Nie odpowiedziawszy skrył się w ciemności.
Tygrena narzuciła na siebie odzież i pobiegła do jarangi Waamcza. Tam przystanęła nasłuchując, ale z wnętrza dolatywał tylko szmer spokojnego oddechu śpiących ludzi.
Kobieta zastanowiła się:
Tutaj Aliteta nie ma. Z pewnością poszedł do szalupy.
Zwinnie wczołgała się do namiotu Waamcza, odszukała go po omacku i rozbudziwszy szturchańcami szepnęła:
— Waamczo, Alitet poszedł do szalupy z toporem.
Alek zbudziła się, zapaliła światło. Waamczo siedział już na swym posłaniu i wciągał obuwie, w pośpiechu nie mogąc trafić nogą do torbaza.
— Idź, powiedz nauczycielowi — rzekła Tygrena.
Poprzez nocne chmury gdzieniegdzie przedzierały się gwiazdy. Budynek szkolny wynurzał się z ciemności jak olbrzymia granitowa skała.
Waamczo przebiegł koło szkoły, prosto ku wybrzeżu. Alitet siedział na kilu szalupy z siekierą w rękach.
Na widok łowcy drgnął, siekiera wypadła mu z rąk i z hałasem zsunęła się po dnie łodzi. Waamczo schwycił ją za długie stylisko i spytał głośno;
Oznaczenia: Ubranka niemowlęce


