www.netmag.com.pl

Alitet odchodzi w góry - strona 90
ROZDZIAÅ? DWUDZIESTY
 
Po herbacie Alitet jeszcze raz zajrzał do kuźni. Jedyne, co w niej zostało — to ów zapomniany młotek. -Alitet stał i długo patrzył na porzucone narzędzie. Potem podniósł młotek i uderzył nim parę razy po drewnianym klocu. Następnie rozebrał namiot, przymocował go do sań i pomknął do Enmakaj.
Trzeciej nocy wrócił do domu. Zbudził Tygrenę i kazał zapalić lampę.
Tygrena nakryła Ajwama pyżykową kołdrą i podpaliła mech zalany tłuszczem foki. Mały płomyczek rozjaśnił namiot mdłym światłem. Tygrena płonącą trzaseczką zrobiła drugi płomyczek
Darmowa reklama:

Centrum konferencyjne

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Centrum konferencyjne - licza siÄ™ najlepsi.
www.bizneskonferencje.pl

Przepisy - Instalacja wodna

i szybko je połączywszy zapaliła szeroką wstęgę ognia.
Do komory weszła Narginaut.
Alitet spojrzał na nią gniewnie i rzucił:
— Po co tu przyszłaś? Ty, głupia! Zajmij się lepiej psami. Wyprzęgnij je i nakarm. Tylko nie zaraz. Trzeba je trochę przetrzymać
o głodzie.- Biegły prędko i zgrzały się. Idź.
Narginaut wyszła bez słowa.
Tygrena zdjęła z belki pod sufitem skórę rena, rozwinęła ją i położyła obok Aliteta. Przesunął się na futro, wyciągnął się i patrząc w sufit spytał:
— Ilu w osadzie jest Rosjan?
— Jeden. Tylko nauczyciel — odrzekła.
— A inni gdzie?
— Dwóch wyjechało dziś rano.
— I Waamczo wyjechał razem z nimi?
— Nie. Waamczo jest tutaj.
Alitet gwałtownie odwrócił się do żony i powtórzył szeptem:
— Tutaj?!
W tej chwili podniosła się futrzana zasłona i w namiocie ukazała się pożółkła twarz szamana Korauge.
— Przyjechałeś, Charlie? — rozległ się jego skrzypiący głos.
— Idź do siebie spać! — krzyknął Alitet. — I tak pomoc od ciebie nie przychodzi. Wynoś się!
Korauge stropiony chwycił drżącą ręką swą wątłą bródkę
i utkwiwszy wzrok w synu powiedział:
— Stajesz się zuchwały, Charlie ...
Oznaczenia: Centrum konferencyjne