Alitet odchodzi w góry - strona 78
— Marnie, Nikito Siergiejewiczu. Ludzie nie chcą iść do szpitala. Ileż to położnic obeszło się bez mojej pomocy w ciągu zimy! Udało mi się złapać Mary i cieszę się. Ale tego właściwie nie można brać w rachubę: to przecież nasza pielęgniarka. Dawno już należałoby ją wypisać ze szpitala, a mnie ciągle żal się z nią rozstać. Mimo wszystko szpital funkcjonuje. Choć trzeba zaznaczyć, że tu nie ma gdzie przeprowadzać operacji.
— W tym roku będziemy budować Ośrodek Krzewienia Kultury, a przy nim szpital na dwadzieścia łóżek, z salą operacyjną.
— Wspaniale! — rzucił doktor wchodząc na ganek szpitalika.
—
www.promark.net.pl
Hosting - Szybka Dieta
Piotrze Pietrowiczu, chciałbym odwiedzić Mary.
— Ależ oczywiÅ›cie, proszÄ™ bardzo. ProszÄ™ tylko, nałóżcie kitel. Mary leżaÅ‚a w łóżku i coÅ› pisaÅ‚a. Jej rozpuszczone wÅ‚osy rozsypaÅ‚y siÄ™ na poduszce. WydaÅ‚a siÄ™ Å?osiowi dziwnie piÄ™kna.
— Dzień dobry, Mary! — odezwał się. Drgnęła i zawołała z zachwytem
— Å?oÅ›!
Podszedł do niej, przywitał się i usiadł na stoiku.
— Co piszesz, Mary?
— List do ciebie — odrzekła z uśmiechem.
— Ano, dawaj, przeczytam.
W liście było zaledwie parę wierszy!
„Å?oÅ›! ZrobiÅ‚eÅ› siÄ™ caÅ‚kiem zÅ‚y popsuÅ‚eÅ› siÄ™. PrzyjechaÅ‚eÅ› i nie chcesz ze mnÄ… mówić ...â€?
Å?oÅ› rozeÅ›miaÅ‚ siÄ™:
— A widzisz, pomyliłaś się. Niesłusznie piszesz. Spójrz, Jeszcze listu nie dostałem, a przyszedłem. No, jak ci się powodzi, Mary?
— Bardzo dobrze, Å?oÅ›. Mam syna. Popatrz, jaki! BÄ™dzie takim samym siÅ‚aczem jak Jarak.
Å?oÅ› zajrzaÅ‚ do maÅ‚ego łóżeczka i stwierdziÅ‚ zdumieniem:
— O-o-o! Nie! Z pewnością będzie silniejszy od Jaraka! Mary, wysunęła się do pasa spod kołdry i usiadła na łóżku. W drzwiach ukazała się Rultyna. Przykucnęła u progu.
— Jak się masz, Rultyno! Przyszedłem odwiedzić twoją córkę i wnuka.
Kobieta z uÅ›miechem pokiwaÅ‚a gÅ‚owÄ…. Å?oÅ› podszedÅ‚ do niej i podaÅ‚ jej rÄ™kÄ™.
— W tym roku będziemy budować Ośrodek Krzewienia Kultury, a przy nim szpital na dwadzieścia łóżek, z salą operacyjną.
— Wspaniale! — rzucił doktor wchodząc na ganek szpitalika.
—
Darmowa reklama:
Lasery przemysłowe
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Lasery przemysłowe - licza się najlepsi.www.promark.net.pl
Hosting - Szybka Dieta
— Ależ oczywiÅ›cie, proszÄ™ bardzo. ProszÄ™ tylko, nałóżcie kitel. Mary leżaÅ‚a w łóżku i coÅ› pisaÅ‚a. Jej rozpuszczone wÅ‚osy rozsypaÅ‚y siÄ™ na poduszce. WydaÅ‚a siÄ™ Å?osiowi dziwnie piÄ™kna.
— Dzień dobry, Mary! — odezwał się. Drgnęła i zawołała z zachwytem
— Å?oÅ›!
Podszedł do niej, przywitał się i usiadł na stoiku.
— Co piszesz, Mary?
— List do ciebie — odrzekła z uśmiechem.
— Ano, dawaj, przeczytam.
W liście było zaledwie parę wierszy!
„Å?oÅ›! ZrobiÅ‚eÅ› siÄ™ caÅ‚kiem zÅ‚y popsuÅ‚eÅ› siÄ™. PrzyjechaÅ‚eÅ› i nie chcesz ze mnÄ… mówić ...â€?
Å?oÅ› rozeÅ›miaÅ‚ siÄ™:
— A widzisz, pomyliłaś się. Niesłusznie piszesz. Spójrz, Jeszcze listu nie dostałem, a przyszedłem. No, jak ci się powodzi, Mary?
— Bardzo dobrze, Å?oÅ›. Mam syna. Popatrz, jaki! BÄ™dzie takim samym siÅ‚aczem jak Jarak.
Å?oÅ› zajrzaÅ‚ do maÅ‚ego łóżeczka i stwierdziÅ‚ zdumieniem:
— O-o-o! Nie! Z pewnością będzie silniejszy od Jaraka! Mary, wysunęła się do pasa spod kołdry i usiadła na łóżku. W drzwiach ukazała się Rultyna. Przykucnęła u progu.
— Jak się masz, Rultyno! Przyszedłem odwiedzić twoją córkę i wnuka.
Kobieta z uÅ›miechem pokiwaÅ‚a gÅ‚owÄ…. Å?oÅ› podszedÅ‚ do niej i podaÅ‚ jej rÄ™kÄ™.
Oznaczenia: Lasery przemysłowe


