www.netmag.com.pl

Alitet odchodzi w góry - strona 72
od mego zarządzenia. Dostawi was milicjant Chochłow. A teraz — możecie wracać do siebie.
Inżynier wstał, narzucił kuchlankę i trzymając w ręce małachaj zapytał:
— Teraz już noc, czy pozwolicie mi zostać w osadzie i wyjechać rano?
— Proszę.
Inżynier wyszedł, a ?oś długo patrzył na zatrzaśnięte drzwi.
— ?ajdak! — rzucił głośno. — Stworzył sobie egzotyczną filozofię i myśli, że mnie tym otumani!
— Dlaczego, Nikito Siergiejewiczu? — spytał radiotelegrafista.
— Geolog pisze, że do tego „filozofa? przychodzą szkunery
Darmowa reklama:

Maszyny sprzątające

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Maszyny sprzątające - licza się najlepsi.
www.asc-pro.pl

Drzwi Gerda - Firmy w Polsce

amerykańskie. W tundrze geolog znalazł nawet lokomotywę.

ROZDZIA? PIĘTNASTY
 
Ermen miał razem z instruktorem Osipowem odwozić szalupy. Stary Iljicz w milczeniu stał na wybrzeżu i uważnie wpatrywał się w otwarte morze. Rozejrzał się dookoła, popatrzył w niebo i rzekł:
— Cztery dni będzie dął wiatr z południa. Potem znowu lody; podejdą do brzegu. Chyba powinienem jechać razem z wami.
— Pojedziemy sami, ojcze — odrzekł Ermen. — Droga może być trudna i uciążliwa. Stamtąd wrócimy saniami. Dwa zaprzęgi psów załadujemy na łodzie.
— Poczekajcie — rzucił Iljicz. — Pomówię jeszcze ze starym Komo.
Południowy wiatr gnał kry coraz dalej i dalej w morze i wzdłuż całego wybrzeża rozpościerał się tylko wąski pas lodu. Morze pluskało leciutko, ale w oddali bielały już na falach wełniste piany. Nad morzem i ziemią wisiał niski pułap chmur. Słońce jeszcze się nie ukazało.
Stary Iljicz wrócił ubrany do drogi.
— Jedziemy — powiedział.
Ześliznęła się po lodzie jedna szalupa, za nią druga i ludzie zaczęli szybko ładować psy. ?owcy nieśli je do łodzi na rękach jak małe dzieci. Psy skomlały.
Oznaczenia: Maszyny sprzątające