Alitet odchodzi w góry - strona 70
Sabler zdjął małachaj, zrzucił przez głowę lekką pyżykową kuchlankę i z ostentacyjnym spokojem powiesił ją na gwoździu. Nie śpiesząc się rozczesał splątane bujne, długie włosy i usiadł na ławce. Oczy jego biegały niespokojnie. Spiczasta bródka wysunęła się ku przodowi, w całej postaci było coś zwierzęco-czujnego.
— Naprawdę jesteście inżynierem?
— Tak — skwapliwie potwierdził Sabler.
— A jeśli ja się zainteresuję waszym dyplomem?
— Spaliłem go. ?owcy polującemu na futra potrzebny jest potrzask, nie dyplom.
— A żona wasza jest lekarzem?
— Tak, dawniej była lekarzem.
— Dlaczego zmieniliście takie piękne zawody na zajęcia półdzikich łowców?
—
www.faza.waw.pl
Oferty Pracy - Fryzury
Oboje jesteśmy w pełni zadowoleni ze swego życia w tym kraju. Więcej nawet: jesteśmy szczęśliwi. Pociąga nas przestrzeń i bezwzględna niezależność. Nikt mną nie komenderuje ... Nie chcemy żyć w społeczeństwie, gdzie ludzie gryzą się między sobą jak głodne wilki... Jeżeli chcecie wiedzieć, życie nasze tutaj — to właśnie prawdziwa wolność. Oto czym Północ pociąga i mnie, i moją żonę — rzekł inżynier wyciągając fajkę.
— A czy wiecie, że na terytorium dawnego imperium rosyjskiego tworzy się nowe, socjalistyczne społeczeństwo i że wilcze prawa są już zlikwidowane, a stosunki wzajemne pomiędzy ludźmi opiera się na zupełnie innych podstawach?
— Słyszałem ... Ale to wszystko nastąpi dopiero w przyszłości. A ja mam już pięćdziesiąt lat. Chcę korzystać z wolności teraz, od razu.
— Wybaczcie! To nie przyszłość, to już teraźniejszość.
Iliusza w milczeniu przysłuchiwał się rozmowie i uważnie przyglądał się obcemu człowiekowi.
— Dziwnie to jakoś — stwierdził ?oś. — Kobieta-lekarz i jej mąż-inżynier uciekli ze społeczeństwa i zajmują; się łowiectwem...
— Filozofia łowcy jest niesłychanie prosta: zabić zwierzynę i być sytym. Otóż ja całkowicie podzielam ich sposób myślenia i życia.
— Ale przed rewolucją pracowaliście przecież?! — krzyknął nagle ?oś. — Interesowało was zagadnienie wytrzymałości metali. Dlaczegóż więc po rewolucji straciliście to zainteresowanie?
— Naprawdę jesteście inżynierem?
— Tak — skwapliwie potwierdził Sabler.
— A jeśli ja się zainteresuję waszym dyplomem?
— Spaliłem go. ?owcy polującemu na futra potrzebny jest potrzask, nie dyplom.
— A żona wasza jest lekarzem?
— Tak, dawniej była lekarzem.
— Dlaczego zmieniliście takie piękne zawody na zajęcia półdzikich łowców?
—
Darmowa reklama:
Lakierowanie szkła
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Lakierowanie szkła - licza się najlepsi.www.faza.waw.pl
Oferty Pracy - Fryzury
— A czy wiecie, że na terytorium dawnego imperium rosyjskiego tworzy się nowe, socjalistyczne społeczeństwo i że wilcze prawa są już zlikwidowane, a stosunki wzajemne pomiędzy ludźmi opiera się na zupełnie innych podstawach?
— Słyszałem ... Ale to wszystko nastąpi dopiero w przyszłości. A ja mam już pięćdziesiąt lat. Chcę korzystać z wolności teraz, od razu.
— Wybaczcie! To nie przyszłość, to już teraźniejszość.
Iliusza w milczeniu przysłuchiwał się rozmowie i uważnie przyglądał się obcemu człowiekowi.
— Dziwnie to jakoś — stwierdził ?oś. — Kobieta-lekarz i jej mąż-inżynier uciekli ze społeczeństwa i zajmują; się łowiectwem...
— Filozofia łowcy jest niesłychanie prosta: zabić zwierzynę i być sytym. Otóż ja całkowicie podzielam ich sposób myślenia i życia.
— Ale przed rewolucją pracowaliście przecież?! — krzyknął nagle ?oś. — Interesowało was zagadnienie wytrzymałości metali. Dlaczegóż więc po rewolucji straciliście to zainteresowanie?
Oznaczenia: Lakierowanie szkła


