Alitet odchodzi w góry - strona 61
— Do ciebie? Mogę przyjechać — odrzekł jednooki. Po jego wyjściu Chochłow zauważył:
— To ci kawał! Jakoś mi się zdaje, że spółdzielnia będzie i po tamtej stronie wąwozu.
— Na pewno bÄ™dzie — potwierdziÅ‚ Å?oÅ›. — Wieczorkiem zajdÄ™ Ja jeszcze do jego jarangi.
ROZDZIAÅ? TRZYNASTY
W ostatnich czasach w osadzie Loren zaszły ogromne zmiany. Nie było już tutaj ani domu Charlesa Thompsona, ani składu z falistej blachy.
Rultynie nie były one potrzebne, powiedziała więc do Jaraka:
— Ciągle tylko w oczy kłują te budynki. Trzeba je zburzyć.
Pragnęła, by nic jej nie przypominało białego męża.
Z całego tego
www.kangiel.pl
Hotele Zakopane - Nissan Leaf
materiału została zbudowana jaranga i to nie nad samym brzegiem morza, lecz obok innych, na zboczu góry.
Jaranga połyskiwała blaszanym dachem i Rultyna żyła w niej ze swymi dziećmi jakby nowym życiem, spokojnie, tak jak wszyscy inni ludzie.
Oprócz dawnej amerykańskiej faktorii pana Simonsa, której gospodarzem był obecnie Żochow, w osiedlu pojawiły się jeszcze dwa nowe domy: szkoła i szpital Czerwonego Krzyża.
Na zboczu góry jak dawniej stały jarangi miejscowych łowców, nie było już jednak wśród nich domostwa starego Rynteu. Córka jego wyszła za mąż za łowcę z sąsiedniej osady wkrótce potem, jak staruszek runął z urwiska i zabił się, Z jarangi jego została tylko wyłożona kamieniami okrągła podstawa; spod śniegu wyzierały kości morskich zwierząt i niepotrzebna, zakopcona lampa. Na zawsze zgasł ogień tej jarangi. Córka Rynteu odeszła do innego ogniska.
Jarak i Mary zamieszkali w domu faktorii. Spali na łóżku, na którym sypiał sam Charlie, jedli przy stole, przy którym jadał mister Simons, i w ogóle żyli jak tańgowie.
Rultyna często ich odwiedzała i starym zwyczajem „rządzenia� w białym domu, pilnowała porządku w ich mieszkaniu. Wiedziała, jak powinno wyglądać w takich domach. Dziwiła się, że Jarak i Mary tak szybko przyzwyczaili się żyć „po białemu�. Mimo wszystko
— To ci kawał! Jakoś mi się zdaje, że spółdzielnia będzie i po tamtej stronie wąwozu.
— Na pewno bÄ™dzie — potwierdziÅ‚ Å?oÅ›. — Wieczorkiem zajdÄ™ Ja jeszcze do jego jarangi.
ROZDZIAÅ? TRZYNASTY
W ostatnich czasach w osadzie Loren zaszły ogromne zmiany. Nie było już tutaj ani domu Charlesa Thompsona, ani składu z falistej blachy.
Rultynie nie były one potrzebne, powiedziała więc do Jaraka:
— Ciągle tylko w oczy kłują te budynki. Trzeba je zburzyć.
Pragnęła, by nic jej nie przypominało białego męża.
Z całego tego
Darmowa reklama:
Praca Anglia
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Praca Anglia - licza siÄ™ najlepsi.www.kangiel.pl
Hotele Zakopane - Nissan Leaf
Jaranga połyskiwała blaszanym dachem i Rultyna żyła w niej ze swymi dziećmi jakby nowym życiem, spokojnie, tak jak wszyscy inni ludzie.
Oprócz dawnej amerykańskiej faktorii pana Simonsa, której gospodarzem był obecnie Żochow, w osiedlu pojawiły się jeszcze dwa nowe domy: szkoła i szpital Czerwonego Krzyża.
Na zboczu góry jak dawniej stały jarangi miejscowych łowców, nie było już jednak wśród nich domostwa starego Rynteu. Córka jego wyszła za mąż za łowcę z sąsiedniej osady wkrótce potem, jak staruszek runął z urwiska i zabił się, Z jarangi jego została tylko wyłożona kamieniami okrągła podstawa; spod śniegu wyzierały kości morskich zwierząt i niepotrzebna, zakopcona lampa. Na zawsze zgasł ogień tej jarangi. Córka Rynteu odeszła do innego ogniska.
Jarak i Mary zamieszkali w domu faktorii. Spali na łóżku, na którym sypiał sam Charlie, jedli przy stole, przy którym jadał mister Simons, i w ogóle żyli jak tańgowie.
Rultyna często ich odwiedzała i starym zwyczajem „rządzenia� w białym domu, pilnowała porządku w ich mieszkaniu. Wiedziała, jak powinno wyglądać w takich domach. Dziwiła się, że Jarak i Mary tak szybko przyzwyczaili się żyć „po białemu�. Mimo wszystko
Oznaczenia: Praca Anglia


