www.netmag.com.pl

Alitet odchodzi w góry - strona 58
potrze, a one się nie p-p-palą. Ot, i cała rozmowa. Ja od innej s-st-strony podejdę, a on znów o zapałkach. Wyciągnie amerykańskie, z d-d-dobrą siarką, weźmie jedną, zapali, d-d-dmucha na ogień a ona pali się. „To rozumiem, zapałka!� — powiada.
— Czyżby? — spytaÅ‚ Å?oÅ› niedowierzajÄ…co.
— Ja bym tego sukinsyna dyrektora fabryki zapałek p-p-powiesił... — rzucił Rusakow i obejrzawszy się na żonę dokończył — za ucho! Przecież on h-h-hamuje naszą pracę. Działa na rzecz wrogów. I mów tu z „Jednookim�!
— Podoba mi siÄ™ ten Lok. Szczerze mi siÄ™ podoba... A tych zapaÅ‚ek ja tak nie zostawiÄ™ — stwierdziÅ‚ Å?oÅ›. — Pójdź no po niego. Koniecznie trzeba go oderwać od Aliteta. Ja już tÄ™ przyjaźń rozbijÄ™.
—
Darmowa reklama:

Mozaika parkietowa

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Mozaika parkietowa - licza siÄ™ najlepsi.
www.exclusivedesign.pl

nowe programy - Informatyka

P-p-pójść — pewnie że pójdę. Ale i tak nic z tego nie wyjdzie. I ty nic nie poradzisz. Ja go j-j-już znam na wylot.
— Idź, idź. Tylko nic mu nie mów, po co go sprowadzasz. Po prostu powiedz mu: „Wzywa ciebie największy rosyjski naczelnik.�
Rusakow wyszedÅ‚, a Å?oÅ› uÅ›miechajÄ…c siÄ™ wesoÅ‚o, zaczÄ…Å‚ przechadzać siÄ™ po pokoju.
— Dobrze mi tu u was, Anno Iwanowno. Aż się nie chce wyjeżdżać. Oto co znaczy jedna radziecka rodzina. Może nie dostrzegłbym tego, gdyby nie wspomnienie zeszłorocznych Amerykanów; Wartość rzeczy poznaje się przez porównanie.
— Ciekawe jest to nasze życie tutaj. Co prawda, z początku bałam się, że umrę z nudów. Teraz jednak tak się przywiązałam do tych dzieciaków, że ani jednego dnia przeżyć bez nich nie mogę. Są takie poważne, posłuszne. Ledwie puszczę je do domu — a już od razu zaczynam się przygotowywać do lekcji na następny dzień. Trudno przecież, Nikito Siergiejewiczu, samej wymyślać metody pedagogiczne. Toż ja nie jestem nauczycielką. Lecz mimo wszystko — bez praw nie można.
— Ach, Anno Iwanowno, wybijcie sobie wreszcie z gÅ‚owy te „prawaâ€?! To może tylko przeszkadzać wam w pracy. WiÄ™cej pewnoÅ›ci siebie! — rzekÅ‚ Å?oÅ› potrzÄ…sajÄ…c rÄ™kÄ… w powietrzu — Ja także nie miaÅ‚em ani doÅ›wiadczenia, ani znajomoÅ›ci miejscowych warunków, kiedy wybieraÅ‚em siÄ™ tutaj. Ale teraz już dostatecznie zorientowaÅ‚em siÄ™ we wszystkim. I wy, Anno Iwanowno, bÄ™dziecie doskonałą nauczycielkÄ…. Trzeba tylko, żeby czÅ‚owiek szczerze czegoÅ› pragnÄ…Å‚.
Oznaczenia: Mozaika parkietowa