www.netmag.com.pl

Alitet odchodzi w góry - strona 38
— Coś tu jest podejrzanego, Nikito Siergiejewiczu, że tak się troszczycie o Mary... — odezwał się z uśmieszkiem sekretarz Rewkomu.
— Co?! — zaperzyÅ‚ siÄ™ Å?oÅ›, ale od razu siÄ™ opanowaÅ‚ i rzekÅ‚ spokojnie:
— Sekretarz Komitetu â€?Rewolucyjnego powinien być nieco mÄ…drzejszy. Kierunek twoich domysłów — to zarodek plotek... A wiÄ™c, Osipow — to bardzo ważna sprawa. Wyrwać poÅ‚ożnicÄ™ ze szponów szamana — nie Å‚atwo. Lekarz pisze: nie idÄ… do szpitala. Mary powinna zrobić poczÄ…tek. Powiedz jej: Å?oÅ› kazaÅ‚.
Niłowna przyniosła rondel i zaczęła sprawnie nalewać zupę.
— Ja nie chcę zupy, Niłowna. Dajcie mi od razu drugie — poprosił
Darmowa reklama:

Etykiety warszawa

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Etykiety warszawa - licza siÄ™ najlepsi.
www.aki.com.pl

Fryzury

Å?oÅ›.
— Ale cóż wy, Nikito Siergiejewiczu! Pokosztujcie. Takiej zupy nie jedliście nawet we władywostockiej restauracji. Wiecie, jaki tłusty ren się trafił?
— Popróbować? — spytaÅ‚ Å?oÅ› z uÅ›miechem.
— Koniecznie, koniecznie. Inaczej przestanę tu pracować.
— No, wobec tego, skoro tak ostro stawiacie sprawÄ™, nie ma wyjÅ›cia — i Å?oÅ› zmusiÅ‚ siÄ™ do jedzenia zupy.
Po obiedzie udaÅ‚ siÄ™ do dawnego lokalu Rewkomu, gdzie mieÅ›ciÅ‚a siÄ™ radiostacja. Åšnieg skrzypiaÅ‚ mu pod nogami, mróz przyjemnie szczypaÅ‚ w twarz. Å?oÅ› oddychaÅ‚ peÅ‚nÄ… piersiÄ….
Wbiegł na ganek, głośno wszedł do radiostacji i wesoło, serdecznie spytał:
— No, jak tam sprawy, Iliusza?
Mołodcow zdjął słuchawki i z rozpromienioną twarzą odrzekł:
— Właśnie w tej chwili Pietropawłowsk przyjął nasze depesze do Gubernialnego Komitetu Rewolucyjnego. Teraz wyjaśniam sygnał wywoławczy Kołymy, na wszelki wypadek.
— Dobrze, Iliusza. Dam ci niedźwiedzią skórę jako premię.
— Za co, Nikito Siergiejewiczu? — zmieszał się Mołodcow. — Jeszcze nic nie zrobiłem.
— Później zrobisz, Iliusza.
— No, oczywiście, będę się starał. Ale na co mi niedźwiedzia skóra? Mnie się wydaje, że państwo miałoby z niej więcej pożytku.
— Słusznie, Iliusza. Ale chciałbym ci dać jakąś premię. Mołodcow rozpłynął się w uśmiechu.
Oznaczenia: Etykiety warszawa