www.netmag.com.pl

Alitet odchodzi w góry - strona 36
— WyÅ›mienicie. PomysÅ‚ pierwszorzÄ™dny. W ogóle, Skorikow, powinieneÅ› swojÄ… szkolÄ™ postawić tak, żeby byÅ‚a wzorowa. Centralny oÅ›rodek powiatu! — mrugnÄ…Å‚ wesoÅ‚o Å?oÅ› do goÅ›cia.
— Gotów jestem pracować dzień i noc, Nikito Siergiejewiczu!
— Doskonale!
— Doskonale, ale niezupełnie, Nikito Siergiejewiczu. Zaczyna się ferment z powodu węgla.
— Jaki ferment? — spytaÅ‚ Å?oÅ› z niechÄ™ciÄ…, przeciÄ…gajÄ…c palcami po wÅ‚osach.
— Rano w jadalni zaczęły siÄ™ rozmówki: Å?oÅ›, powiadajÄ…, przywykÅ‚ żyć na mrozie, jemu — cóż? Pietka, sekretarz i kierownik WydziaÅ‚u Finansowego po swojemu rozwiÄ…zujÄ… kwestiÄ™ wÄ™glowÄ…...
— Nie mają prawa! — przerwał ostro naczelnik.
— Ludzie bojÄ… siÄ™, że możesz całą resztÄ™ wÄ™gla przekazać szkole. Å?oÅ› uÅ›miechnÄ…Å‚ siÄ™.
— W tym wypadku nie mylą się. Ty, Skorikow, bądź spokojny. Co jak co, ale szkoła będzie miała dosyć węgla. Gwarantują ci.
— Ja także chciałem przemówić im do rozumu, ale gdzie tam! Podnieśli taki harmider, że święty straciłby cierpliwość. Nawet Niłowna, kucharka, i ta zaczęła ich przekonywać.
NiÅ‚owna, kobieta już niemÅ‚oda, pracowaÅ‚a na „Sowiecieâ€? jako pomywaczka, ale na proÅ›bÄ™ Å?osia kapitan zwolniÅ‚ jÄ… na lÄ…d. Tutaj ,w stołówce Komitetu Rewolucyjnego zostaÅ‚a szefem kuchni i gotowaÅ‚a wyÅ›mienite potrawy z reniego miÄ™sa i dziczyzny. Obrotna kobieta nadążaÅ‚a ze wszystkim: i z gotowaniem, i z nakrywaniem do stoÅ‚u, i z podawaniem.
Kiedy czÅ‚onkowie Rewkomu przyszli na obiad i usiedli za stoÅ‚em, Å?oÅ› powiedziaÅ‚:
— Niłowno, na razie usiądź z nami. — I zwracając się do wszystkich obecnych ciągnął dalej; — Źle zaczynamy postępować, towarzysze,
— Czy ja może źle gotuję? — spytała zaniepokojona kucharką.
— Nie, bardzo dobrze gotujesz, Niłowno. O czym innym chcę mówić. Znaleźli się między nami stękający malkontenci. Doszło do mojej wiadomości, że poszczególni członkowie naszego kolektywu zaczynają mącić wodę. Troszcząc się więcej o własną skórę niż o sprawy ogólne, są niezadowoleni, że oddałem węgiel. Będziemy mówić otwarcie: te niesnaski wszczyna kierownik Wydziału Finan-