Alitet odchodzi w góry - strona 35
Z komina statku walił kłębami czarny, gęsty dym. Praca wszystkich maszyn wprawiała w drganie potężny kadłub łamacza lodów. „Krasnyj Oktiabr� był gotowy do odjazdu, Rozległ się pożegnalny gwizd syreny.
Dawydow, żegnajÄ…c siÄ™ z Å?osiem, dÅ‚ugo nie wypuszczaÅ‚ jego rÄ™ki ze swojej i rzekÅ‚ wzruszony:
— Uratowaliście nam, Nikito Siergiejewiczu, statek, a może i całą załogę! W imieniu naszej ekipy składam wam serdeczne podziękowanie.
Å?oÅ› uÅ›miechnÄ…Å‚ siÄ™ zmieszany. ZeszedÅ‚ na lÄ…d. „Krasnyj Oktiabrâ€? ruszyÅ‚ z miejsca i skierowaÅ‚ siÄ™ ku poÅ‚yni.
Z pokładu marynarze powiewali
www.wawex.pl
Bialowieza - Aranzacja Wnetrz
czapkami w kierunku przemykajÄ…cego wÅ›ród zwałów lodowych zaprzÄ™gu Å?osia. I dÅ‚ugo jeszcze jeden z nich stojÄ…cy na bocianim gnieździe dawaÅ‚ znaki pożegnalne czapkÄ…, aż wszystko znikÅ‚o we mgle.
ROZDZIAÅ? ÓSMY
Å?oÅ› obudziÅ‚ siÄ™ późno. PodniósÅ‚szy nieco brzeg koÅ‚dry patrzyÅ‚ przez szparkÄ™ na palacza i uÅ›miechaÅ‚ siÄ™. KuÅ›tykajÄ…c po pokoju kulawy Nalek stÄ…paÅ‚ cichutko, by nie zbudzić gospodarza. Nalek bardzo ceniÅ‚ sobie swojÄ… pracÄ™. Na Å‚owy wyprawiać siÄ™ nie mógÅ‚, a tu nagle staÅ‚ siÄ™ niemal bogaczem Za ruble-papierki kupowaÅ‚ w faktorii wszystko, czego tylko czÅ‚owiek potrzebuje, tak jakby byÅ‚ prawdziwym Å‚owca.
Ktoś zastukał do mieszkania. Nalek skoczył ku drzwiom, uchylił je odrobinę i bez słowa zaczął machać ręką dając znać przybyszowi, naczelnik śpi.
— Kto tam? — spytaÅ‚ Å?oÅ›.
— Nauczycie] — szeptem odpowiedział Nalek.
— Chodźże, chodź, Skorikow! — przywitaÅ‚ go Å?oÅ› wstawszy z łóżka. — No, co sÅ‚ychać na polu oÅ›wiaty?
— Dobrze, Nikito Siergiejewiczu! Szkoła pracuje pełną parą. Mam zamiar zacząć walkę z analfabetyzmem. Są już chętni do nauki. Jak się zapatrujecie na taką sprawę? — spytał nauczyciel sadowiąc się na oknie.
Dawydow, żegnajÄ…c siÄ™ z Å?osiem, dÅ‚ugo nie wypuszczaÅ‚ jego rÄ™ki ze swojej i rzekÅ‚ wzruszony:
— Uratowaliście nam, Nikito Siergiejewiczu, statek, a może i całą załogę! W imieniu naszej ekipy składam wam serdeczne podziękowanie.
Å?oÅ› uÅ›miechnÄ…Å‚ siÄ™ zmieszany. ZeszedÅ‚ na lÄ…d. „Krasnyj Oktiabrâ€? ruszyÅ‚ z miejsca i skierowaÅ‚ siÄ™ ku poÅ‚yni.
Z pokładu marynarze powiewali
Darmowa reklama:
Meble sklepowe stojaki
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Meble sklepowe stojaki - licza siÄ™ najlepsi.www.wawex.pl
Bialowieza - Aranzacja Wnetrz
ROZDZIAÅ? ÓSMY
Å?oÅ› obudziÅ‚ siÄ™ późno. PodniósÅ‚szy nieco brzeg koÅ‚dry patrzyÅ‚ przez szparkÄ™ na palacza i uÅ›miechaÅ‚ siÄ™. KuÅ›tykajÄ…c po pokoju kulawy Nalek stÄ…paÅ‚ cichutko, by nie zbudzić gospodarza. Nalek bardzo ceniÅ‚ sobie swojÄ… pracÄ™. Na Å‚owy wyprawiać siÄ™ nie mógÅ‚, a tu nagle staÅ‚ siÄ™ niemal bogaczem Za ruble-papierki kupowaÅ‚ w faktorii wszystko, czego tylko czÅ‚owiek potrzebuje, tak jakby byÅ‚ prawdziwym Å‚owca.
Ktoś zastukał do mieszkania. Nalek skoczył ku drzwiom, uchylił je odrobinę i bez słowa zaczął machać ręką dając znać przybyszowi, naczelnik śpi.
— Kto tam? — spytaÅ‚ Å?oÅ›.
— Nauczycie] — szeptem odpowiedział Nalek.
— Chodźże, chodź, Skorikow! — przywitaÅ‚ go Å?oÅ› wstawszy z łóżka. — No, co sÅ‚ychać na polu oÅ›wiaty?
— Dobrze, Nikito Siergiejewiczu! Szkoła pracuje pełną parą. Mam zamiar zacząć walkę z analfabetyzmem. Są już chętni do nauki. Jak się zapatrujecie na taką sprawę? — spytał nauczyciel sadowiąc się na oknie.
Oznaczenia: Meble sklepowe stojaki


