Alitet odchodzi w góry - strona 31
Ale oto na śnieżnobiałym tle ziemi, nieba i morza ukazał się nagle wśród lodów dym przecinający długą smugą kopułę nieba. W całej osadzie zapanował popłoch, ludzie pobiegli na brzeg.
Å?oÅ› chwyciÅ‚ dÅ‚ugÄ… lunetÄ™ i wdrapaÅ‚ siÄ™ na dach domu. SkierowaÅ‚ jÄ… na dym i zobaczyÅ‚ parowiec. Dobrze byÅ‚o widać, jak statek walczÄ…c z lodami przedzieraÅ‚ siÄ™ ku poÅ‚yni, na czyste wody. Od czasu do czasu cofaÅ‚ siÄ™ nieco i peÅ‚nym rozpÄ™dem nacieraÅ‚ dziobem na zwaÅ‚y lodów, miażdżyÅ‚ je i rozsuwaÅ‚; wbijaÅ‚ „lodowe kotwiceâ€? i rozpychaÅ‚ kry na boki, ale potężne bryÅ‚y znów zbliżaÅ‚y siÄ™ ku sobie i groziÅ‚y zwarciem.
Wokoło domu Komitetu Rewolucyjnego zebrał się tłum ludzi. Wszyscy z zaciekawieniem wpatrywali się w morze.
— To jakiÅ› Å‚amacz lodów! — wykrzyknÄ…Å‚ nagle Å?oÅ› siedzÄ…c na dachu.
Ale oto statek przebił się na czystą wodę i zaczął szybko zbliżać się do osady.
Å?oÅ› zdoÅ‚aÅ‚ odczytać nazwÄ™.
— „Krasnyj Oktiabr!� — zawołał. — Dawny łamacz lodów „Nadieżnyj�!
Syrena statku zabuczaÅ‚a przeciÄ…gle, góry odpowiedziaÅ‚y echem. Å?oÅ› Å›piesznie zszedÅ‚ z dachu, zaÅ‚ożyÅ‚ psy do saÅ„ i razem z Ermenem pomknÄ…Å‚ ku statkowi. Sanie zanurzyÅ‚y siÄ™ w torosach.
Daleko od czukockich wybrzeży, zagubiona w Oceanie Lodowatym, odkryta przez rosyjskich żeglarzy wyspa Wrangla ściągnęła na siebie uwagę grabieżców angielskich. Skorzystawszy z sytuacji, jaka się wytworzyła na Dalekim Wschodzie, wbrew wszelkim zasadom prawa międzynarodowego zajęli wyspę. Wylądował tam ze swoją załogą niejaki Wells.
Z polecenia rządu ekspedycja hydrologa Dawydowa usunęła stamtąd najeźdźców i zatknęła na wyspie metalowy sztandar radziecki.
Obecnie „Krasnyj Oktiabr� wracał z Wyspy Wrangla i w walce z lodami zużył cały swój zapas węgla. Na ogrzewanie kotłów poszło całe drewniane poszycie statku, grube liny konopne, mąka, cu-
Å?oÅ› chwyciÅ‚ dÅ‚ugÄ… lunetÄ™ i wdrapaÅ‚ siÄ™ na dach domu. SkierowaÅ‚ jÄ… na dym i zobaczyÅ‚ parowiec. Dobrze byÅ‚o widać, jak statek walczÄ…c z lodami przedzieraÅ‚ siÄ™ ku poÅ‚yni, na czyste wody. Od czasu do czasu cofaÅ‚ siÄ™ nieco i peÅ‚nym rozpÄ™dem nacieraÅ‚ dziobem na zwaÅ‚y lodów, miażdżyÅ‚ je i rozsuwaÅ‚; wbijaÅ‚ „lodowe kotwiceâ€? i rozpychaÅ‚ kry na boki, ale potężne bryÅ‚y znów zbliżaÅ‚y siÄ™ ku sobie i groziÅ‚y zwarciem.
Wokoło domu Komitetu Rewolucyjnego zebrał się tłum ludzi. Wszyscy z zaciekawieniem wpatrywali się w morze.
— To jakiÅ› Å‚amacz lodów! — wykrzyknÄ…Å‚ nagle Å?oÅ› siedzÄ…c na dachu.
Ale oto statek przebił się na czystą wodę i zaczął szybko zbliżać się do osady.
Å?oÅ› zdoÅ‚aÅ‚ odczytać nazwÄ™.
— „Krasnyj Oktiabr!� — zawołał. — Dawny łamacz lodów „Nadieżnyj�!
Syrena statku zabuczaÅ‚a przeciÄ…gle, góry odpowiedziaÅ‚y echem. Å?oÅ› Å›piesznie zszedÅ‚ z dachu, zaÅ‚ożyÅ‚ psy do saÅ„ i razem z Ermenem pomknÄ…Å‚ ku statkowi. Sanie zanurzyÅ‚y siÄ™ w torosach.
Daleko od czukockich wybrzeży, zagubiona w Oceanie Lodowatym, odkryta przez rosyjskich żeglarzy wyspa Wrangla ściągnęła na siebie uwagę grabieżców angielskich. Skorzystawszy z sytuacji, jaka się wytworzyła na Dalekim Wschodzie, wbrew wszelkim zasadom prawa międzynarodowego zajęli wyspę. Wylądował tam ze swoją załogą niejaki Wells.
Z polecenia rządu ekspedycja hydrologa Dawydowa usunęła stamtąd najeźdźców i zatknęła na wyspie metalowy sztandar radziecki.
Obecnie „Krasnyj Oktiabr� wracał z Wyspy Wrangla i w walce z lodami zużył cały swój zapas węgla. Na ogrzewanie kotłów poszło całe drewniane poszycie statku, grube liny konopne, mąka, cu-


