www.netmag.com.pl

Ali Basza Janiny : krotofila w dwoch aktach oryginalna wierszem, wystawiona pierwszy raz na teatrze krakowskim d. 16. maja 1822 - strona 49
(Daje znak Mechmedowi aby go przebił, a sam się chowa za inszych.)
Żałuj żeś go obraził...

MECHMED
(który się czaił do postaci Alego, raptem w niej topiąc puginał mówi;)
Giń z woli sułtana!
(Odskakując z pomieszaniem)
Co widzę! wszakże to jest figura wypchana!...
(Powszechne zadziwienie. — Churszyd się zrywa i przystępuje do postaci Alego.)
 
CHURSZYD
(przekonawszy się.)
Na brodę Machometa i na wszystkie brody !
 
MUSTAFA
(na stronie do Kaffara.)
Niezwiodły mię domysły!..
 
KAFFAR
(do Mustafy z cicha),
Gdzież na nas dowody?.. Udajmy że o niczem niewierny na świecie, ..

OMAR 
(do Mechmeda i Churszyda.)
Jakimżeby sposobem?... chyba żartujecie!..
(Radość Wasylki i Alibeka, tudzież wszystkich kobiet Alego.)

CHURSZYD
(do Omara.)
Dostaw mi go natychmiast, lub cię na pal wbiję!...
 
OMAR,
(wskazując Mechmeda) 
Mogęż ja brać na siebie facyendy czyje ?