Ali Basza Janiny : krotofila w dwoch aktach oryginalna wierszem, wystawiona pierwszy raz na teatrze krakowskim d. 16. maja 1822 - strona 46
PLIC.
(którego zatrzymują dwa Turcy na straży.)
(Rozmowa ta dzieje siÄ™ z cicha.)
Czego chcecie ?
KAFFAR.
Twe szczęście że tu jest Pan Ali,
Bo byśmy tu waszeci inaczej witali...
PLIC.
Albo co?...
MUSTAFA.
Sądziliśmy że w owym ubiorze..
PLIC.
Ja za nic niezaręczam... wszystko to być może,
J przestrzegam was wcześnie abyście milczeli....
(Turcy obadwa usuwają się od niego jak oparzeni i drżą od strachu.)
KAFFAR
(do Mustafy.)
On zapewne z szatanem tajemnice dzieli....
Nic na nas nieuważa..., musi mieć przyczynę...
KAFFAR.
Więc cicho...
WASYLKA
(do Alibeka płaczącego przy niej.)
Ach! z rozkoszÄ… obok ciebie zginÄ™...
(którego zatrzymują dwa Turcy na straży.)
(Rozmowa ta dzieje siÄ™ z cicha.)
Czego chcecie ?
KAFFAR.
Twe szczęście że tu jest Pan Ali,
Bo byśmy tu waszeci inaczej witali...
PLIC.
Albo co?...
MUSTAFA.
Sądziliśmy że w owym ubiorze..
PLIC.
Ja za nic niezaręczam... wszystko to być może,
J przestrzegam was wcześnie abyście milczeli....
(Turcy obadwa usuwają się od niego jak oparzeni i drżą od strachu.)
KAFFAR
(do Mustafy.)
On zapewne z szatanem tajemnice dzieli....
Nic na nas nieuważa..., musi mieć przyczynę...
KAFFAR.
Więc cicho...
WASYLKA
(do Alibeka płaczącego przy niej.)
Ach! z rozkoszÄ… obok ciebie zginÄ™...
PLIC.
(na stronie, patrzÄ…c na WasylkÄ™ i Alibeka.)
Niezdołałem ich przestrzedz — ale nic nieszkodzi,
Będą żyć i uciekać na ukrytej łodzi....
Wszystko pójdzie wybornie....
(wskazując na ach Turków)
(na stronie, patrzÄ…c na WasylkÄ™ i Alibeka.)
Niezdołałem ich przestrzedz — ale nic nieszkodzi,
Będą żyć i uciekać na ukrytej łodzi....
Wszystko pójdzie wybornie....
(wskazując na ach Turków)


