Ali Basza Janiny : krotofila w dwoch aktach oryginalna wierszem, wystawiona pierwszy raz na teatrze krakowskim d. 16. maja 1822 - strona 40
MUSTAFA.
Tak bracie... mnie się wszystko zdaje..
KAFFAR,
(pełen złości i rozpaczy)
Żeśmy oba dobrane capy i mazgaje.,..
MUSTAFA,
Głupcy jakich Świat nieznał...
KAFFAR
Niezgrabne bałwany,
O przeklęte łakomstwo!...
Mustafa, rozumując,.
Tak to mój kochany;
Gdy się człek nienamyśli i niezastanowi...
Rozum...
KAFFAR.
Już nieczyń dłużej krzywdy rozumowi.
Zawsze o nim wywodzisz reje od stworzenia..
MUSTAFA,
Oba niemamy sobie nic do wyrzucenia.. .
KAFFAR.
Jak nam tu z tego teraz przyjdzie się wywinąć...?
MUSTAFA.
Oskarżyć tego zdrajcę...
KAFFAR
Tak bracie... mnie się wszystko zdaje..
KAFFAR,
(pełen złości i rozpaczy)
Żeśmy oba dobrane capy i mazgaje.,..
MUSTAFA,
Głupcy jakich Świat nieznał...
KAFFAR
Niezgrabne bałwany,
O przeklęte łakomstwo!...
Mustafa, rozumując,.
Tak to mój kochany;
Gdy się człek nienamyśli i niezastanowi...
Rozum...
KAFFAR.
Już nieczyń dłużej krzywdy rozumowi.
Zawsze o nim wywodzisz reje od stworzenia..
MUSTAFA,
Oba niemamy sobie nic do wyrzucenia.. .
KAFFAR.
Jak nam tu z tego teraz przyjdzie się wywinąć...?
MUSTAFA.
Oskarżyć tego zdrajcę...
KAFFAR
Milczeć!.., albo zginąć!..
MUSTAFA.
Jestżeś ty pewnym siebie?...
MUSTAFA.
Jestżeś ty pewnym siebie?...


