Ali Basza Janiny : krotofila w dwoch aktach oryginalna wierszem, wystawiona pierwszy raz na teatrze krakowskim d. 16. maja 1822 - strona 17
OMAR.
Spieszę....
ALI.
Idź my tu jeszcze na chwilę zostaniem.
(Omar odchodzi.)
Scena VII.
ALi, PLIC.
ALI.
Radź mi jeżeli możesz, — bo ci przyznam szczerze,
Jż mnie diabelna trwoga w szpony swoje bierze.
Teraz dopiero widzę, niema z czem żartować;
Gdyby przez fugas chrutas można się ratować.
Dałbym ci sto cekinów.. ..
PLlC
(na stronie.)
Co za skąpiec podły!...
(na głos.)
Wznieś Panie do proroka twoje czyste modły?
J zrób co ci doradzę, — jest sposób jedyny:
Mamy jeszcze dwie lodzie w zatoce Janiny;
Sypnij złotem, a wiernych znajdziesz jednej chwili...
ALI.
(oglądając się do koła)
Weźmiesz Panie na siebie strój Jzraelitki;
Spieszę....
ALI.
Idź my tu jeszcze na chwilę zostaniem.
(Omar odchodzi.)
Scena VII.
ALi, PLIC.
ALI.
Radź mi jeżeli możesz, — bo ci przyznam szczerze,
Jż mnie diabelna trwoga w szpony swoje bierze.
Teraz dopiero widzę, niema z czem żartować;
Gdyby przez fugas chrutas można się ratować.
Dałbym ci sto cekinów.. ..
PLlC
(na stronie.)
Co za skąpiec podły!...
(na głos.)
Wznieś Panie do proroka twoje czyste modły?
J zrób co ci doradzę, — jest sposób jedyny:
Mamy jeszcze dwie lodzie w zatoce Janiny;
Sypnij złotem, a wiernych znajdziesz jednej chwili...
ALI.
(oglądając się do koła)
Weźmiesz Panie na siebie strój Jzraelitki;


