www.netmag.com.pl

Alfred de Musset : studyum literackie Edwarda Lubowskiego. - strona 44
opiewali rozpacz, młodzieńcy wychodzili ze szkół z czołem pogodnem, z twarzą rumianą, a z bluźnierstwem na ustach. A wreszcie charakter francuski, otwarty i wesoły, łatwo się przejął ideami niemieckiemi i angielskiemi, ale serce zanadto lekkie, ażeby walczyć i cierpieć, zwiędło jak kwiat uszczknięty. Ztąd nieczułość i bezwraźliwość, ztąd wreszcie afektacya rozpaczy. Szydzić ze sławy, z miłości, ze wszystkiego na świecie, sprawia wielką, ulgę tym, którzy nie wiedzą, co począć ze sobą... a potem jest to słodko uważać się za nieszczęśliwego, gdy w rzeczywistości jest się tylko pustym i znudzonym. Rozpusta nadto, jako pierwsze następstwo zasad nicości, staje się potężnym bodźcem zdenerwowania. W ten sposób bogaci mówią: "Prawdą jest tylko zapomnienie, zapomnijmy więc i umrzyjmy. " A ubodzy: "Prawdą jest tylko nieszczęście — przeklinajmy więc i umrzyjmy. " A dalej co sprawili ci, co osłabili chrystyanizm?
Wszakże widzieli, że ubogi dał się uciemiężać, bo myślał, że gdy bogaty i potężny wejść będzie chciał do królestwa niebieskiego, i ja tam będę i zaskarżę go przed trybunałem Boga. Więc dla tego miał cierpliwość. Antagoniści Chrystusa rzekli mu jednak: czekasz życia wiecznego, ażeby otrzymać sprawiedliwość? — niema życia wiecznego, chcesz jęk twój i łkanie twoje i dzieci twoje zanieść przed stopy Boga? — niema Boga. Więc ubogi otarł łzy i obrócił się wściekły do bogacza, mówiąc: "i tyś taki jak ja człowiek" — do kapłana: "ty, coś mnie pocieszał, kłamałeś!" A tego właśnie chcieli nieprzyjaciele Chrystusa... " Cała choroba obecnego wieku pochodzi z dwóch przyczyn. Oto lud, który przeżył rok 1789 i 1814, nosi w sercu dwie rany. To, co było, już nie istnieje, — a tego, co się ma stać, jeszcze niema.