www.netmag.com.pl

Alfred de Musset : studyum literackie Edwarda Lubowskiego. - strona 40
"Za wojen Cesarstwa, podczas gdy mężowie i bracia byli w Niemczech, zaniepokojone matki wydały na świat pokolenie gorące, blade, nerwowe... Dzieci zrodzone wpośród bitew, wychowane przy odgłosie bębna, przypatrywały się sobie okiem ponurem... Wówczas żył jeden tylko człowiek w Europie — reszta istot wdychała w płuca powietrze, którem on odetchnął... Nigdy nie widziano tak licznego ludu matek zrozpaczonych, a przecież nigdy nie było tyle radości, tyle życia we wszystkich sercach.. Dopiero gdy Francya owdowiała po cesarzu, uczuła głębokość ran swojich. Starzy żołnierze o posiwiałych włosach powrócili znużeni... uścisnęli wybladłe swe i opuszczone towarzyszki i pomyśleli o synach, którzyby im zamknęli oczy... Dzieci wyszedłszy ze szkół a nie widząc ani szabli, ani jeźdzców, pytali się: gdzie nasi ojcowie? I odpowiedziano im, że cesarz umarł... Wtedy nad ruinami świata zasiadła młodzież stroskana. Pochodziła ona z kropli krwi palącej, która zalała ziemię... urodziła się w łonie wojny, marzyła o słońcu piramid... W głowach miała świat cały, a gdy spojrzała na niebo i ziemię — widziała tylko pustki... Milczenie trwało ciągle. Gdy młodzież mówiła o sławie, odpowiadano jej: "wdziejcie habit" — o ambicyi, nadzieji, miłości i sile, odpowiadano: "wdziejcie habit". Trzy przeto żywioły składać odtąd miały życie młodzieży: za nią przeszłość na zawsze zniszczona, poruszająca się zaledwo wśród gruzów i zwalisk, ciągle przysypywana absolutyzmem; przed nią niezmierzony widnokrąg przyszłości; a pomiędzy temi dwoma światami, niby Ocean rozdzielający stary ląd stały od młodej Ameryki, morze pełne rozbitków czyli wiek bieżący, który nie jest ani przeszłością ani przyszłością, a przecież do oby-