Alfred de Musset : studyum literackie Edwarda Lubowskiego. - strona 28
od lat dziecięcych nosiła na piersi. I Rolla umiera, usta przycisnąwszy do ust Maryi... kochając chwilkę, raz jeden, i po raz pierwszy!
Noce należą już do epoki, w której duch poety dojrzał, stanąwszy na szczycie swej chwały. Poetyczną idealnością przeniknione te strofy, ułożone w formie dyalogu między muzą a poetą.
List do Lamartina i Nadzieja w Bogu należą do ostatnich poezyj poety, poezyj nie dających się zapomnieć. Najsurowsza krytyka, posądzająca Musseta zrazu o materyalizm, później o wahanie się pomiędzy szyderczym sceptyzmem a rzetelnym entuzyazmem, przyznaje przecież, że w wierszu L'espoir en Dieu staje na wysokości natchnienia, zaczerpanego w źródle boskiem. Poeta dręczony myślą o wieczności, przechodzi wszystkie religie, lecz nie znajduje w nich zadowolenia, aż dopiero gdy wraca do wiary w jednego nieskończonego Boga. Gdyby żył teraz Horacyusz, Lukrecyusz i Epikur, zmuszony byłby poeta zawołać do nich:
... Quoique nous puissions faire,
Je souffre, il est trop tard, le monde s'est fait vieux.
Une immense espérance a traversé la terre,
Malgré nous, vers le ciel il faut lever les yeux.
Choćbyśmy w ciało mogli oblekać zamiary,
Ja cierpię, już za późno, nasz świat już za stary.
Dreszcz niezmiernej nadzieji wskroÅ› ziemi siÄ™ toczy,
Mimowoli ku niebu wznieść musimy oczy.
Musset nie rozwięzuje zagadnienia, jakby go może rozwiązał głęboki duch Göthego lub wszechstronność Byrona, — ale śpiewa z duszy, z całem uczuciem naiwnej a szczerej świeżości poetycznej; i dla tego czytając
Noce należą już do epoki, w której duch poety dojrzał, stanąwszy na szczycie swej chwały. Poetyczną idealnością przeniknione te strofy, ułożone w formie dyalogu między muzą a poetą.
List do Lamartina i Nadzieja w Bogu należą do ostatnich poezyj poety, poezyj nie dających się zapomnieć. Najsurowsza krytyka, posądzająca Musseta zrazu o materyalizm, później o wahanie się pomiędzy szyderczym sceptyzmem a rzetelnym entuzyazmem, przyznaje przecież, że w wierszu L'espoir en Dieu staje na wysokości natchnienia, zaczerpanego w źródle boskiem. Poeta dręczony myślą o wieczności, przechodzi wszystkie religie, lecz nie znajduje w nich zadowolenia, aż dopiero gdy wraca do wiary w jednego nieskończonego Boga. Gdyby żył teraz Horacyusz, Lukrecyusz i Epikur, zmuszony byłby poeta zawołać do nich:
... Quoique nous puissions faire,
Je souffre, il est trop tard, le monde s'est fait vieux.
Une immense espérance a traversé la terre,
Malgré nous, vers le ciel il faut lever les yeux.
Choćbyśmy w ciało mogli oblekać zamiary,
Ja cierpię, już za późno, nasz świat już za stary.
Dreszcz niezmiernej nadzieji wskroÅ› ziemi siÄ™ toczy,
Mimowoli ku niebu wznieść musimy oczy.
Musset nie rozwięzuje zagadnienia, jakby go może rozwiązał głęboki duch Göthego lub wszechstronność Byrona, — ale śpiewa z duszy, z całem uczuciem naiwnej a szczerej świeżości poetycznej; i dla tego czytając


