Alfred de Musset : studyum literackie Edwarda Lubowskiego. - strona 18
Drzwi pałacu Luigich otwarte szeroko
Na straży miały zawsze podejrzliwe oko
I ramię ślące śmiałków do Tybrowej fali.
Bo gdy graf zawrze gniewem, w oczach mu się pali
Płomień, którego zgasić nie zdoła nikt z ludzi.
Sumienie w jego piersiach się nie budzi:
Tyle kupił odpustów, że winę przeważą,
Rzym i świętych legiony mocną jego strażą,
Więc jest przed pogróżkami i zemstą, bezpieczny.
W piętnastej wiośnie życia ślub przyjąwszy wieczny
Otoczona hołdami i zabawy szałem,
Bogata,
www.gastro-marinex.pl
Pobierowo - Kominki gazowe
troskom drobnym obca w życiu całem
Żona jego posiadła wszystko — oprócz szczęścia.
A jednak, komuż tajno, że brzemię zamęzcia,
Że świat dotąd nie drasnął jej obmowy grotem,
Gdyż była jako lilia?...
Piękna jednak małżonka hrabiego Luigi Onoria kocha Wenecyanina (mniemanego szlachcica) Kamila Daltiego. Hrabia zazdrosny dorozumiewa się miłosnej intrygi i zastaje na schadzce winną małżonkę. Wyzwany przez Daltiego na pojedynek, pada pod jego zręcznemi ciosami. Dalti ucieka z hrabiną. Przybywszy do Wenecyi, przyznaje się jej do swego stanu. Uwiedziona zadrżała, dowiedziawszy się, że rzuciła się w ramiona plebejuszowi, prostemu rybakowi. Ale uczucie kobiety zwycięża przesądy herbowe, więc przysięga zubożałemu kochankowi wieczną miłość i wierność. On jednak milczy, bo nie wierzy jej słowom. W tem właśnie leży cały morał, gdyż mściwy odwet zaszczepił w sercu jego niewiarę, za którą w ślad pędzi nieszczęście. Zaznaczył to poeta bardzo delikatnie, a jednak bardzo zrozumiale i logicznie. W gondoli siedzi Dalti, przy nim Portia, - "zaśpiewaj mi romanzę" - prosi. On śpiewa.
Na straży miały zawsze podejrzliwe oko
I ramię ślące śmiałków do Tybrowej fali.
Bo gdy graf zawrze gniewem, w oczach mu się pali
Płomień, którego zgasić nie zdoła nikt z ludzi.
Sumienie w jego piersiach się nie budzi:
Tyle kupił odpustów, że winę przeważą,
Rzym i świętych legiony mocną jego strażą,
Więc jest przed pogróżkami i zemstą, bezpieczny.
W piętnastej wiośnie życia ślub przyjąwszy wieczny
Otoczona hołdami i zabawy szałem,
Bogata,
Darmowa reklama:
Meble gastronomiczne
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Meble gastronomiczne - licza się najlepsi.www.gastro-marinex.pl
Pobierowo - Kominki gazowe
Żona jego posiadła wszystko — oprócz szczęścia.
A jednak, komuż tajno, że brzemię zamęzcia,
Że świat dotąd nie drasnął jej obmowy grotem,
Gdyż była jako lilia?...
Piękna jednak małżonka hrabiego Luigi Onoria kocha Wenecyanina (mniemanego szlachcica) Kamila Daltiego. Hrabia zazdrosny dorozumiewa się miłosnej intrygi i zastaje na schadzce winną małżonkę. Wyzwany przez Daltiego na pojedynek, pada pod jego zręcznemi ciosami. Dalti ucieka z hrabiną. Przybywszy do Wenecyi, przyznaje się jej do swego stanu. Uwiedziona zadrżała, dowiedziawszy się, że rzuciła się w ramiona plebejuszowi, prostemu rybakowi. Ale uczucie kobiety zwycięża przesądy herbowe, więc przysięga zubożałemu kochankowi wieczną miłość i wierność. On jednak milczy, bo nie wierzy jej słowom. W tem właśnie leży cały morał, gdyż mściwy odwet zaszczepił w sercu jego niewiarę, za którą w ślad pędzi nieszczęście. Zaznaczył to poeta bardzo delikatnie, a jednak bardzo zrozumiale i logicznie. W gondoli siedzi Dalti, przy nim Portia, - "zaśpiewaj mi romanzę" - prosi. On śpiewa.
Oznaczenia: Meble gastronomiczne


