Aleksander hr. Wielopolski Margrabia Gonzaga Myszkowski - strona 93
na uniwersytetach moskiewskich. Zrazu bez stronników, występowali pojedynczo i dlatego nie zdołali wyprowadzić narodowego ruchu z kolei jemu właściwej. Gdy jednak ciągle trwająca represja rządowa, znęcanie się policji i prześladowanie wojska, niecierpliwić w końcu i burzyć bojowe namiętności poczęło, wtedy też i propaganda rewolucyjnych sposobów zaczęła robić postępy. Tym sposobem powoli formowało się w narodzie trzecie stronnictwo, a raczej z powodu swojej małej liczby koterja rewolucyjna, która ścierając się z równą zaciętością tak z stronnictwem białych czyli legalnych, jak z stronnictwem czerwonych, złączonych w organizację narodową, położyła sobie jako zasadę rozmyślne drażnienie rządu moskiewskiego, widząc w srożeniu się tegoż rządu najskuteczniejszy sposób doprowadzenia Polaków do powstania.
Koterja ta acz nieliczna, wiele ujemnego zdziałała z powodu, iż składała się z ludzi ruchliwych i zdeterminowanych, którzy używali ostatecznych, zapalnych środków. Ona to wprowadziła zamachy na życie znienawidzonych osób. Lękała się łagodności rządu, sądziła bowiem, iż przez łagodność rząd doprowadzić może Polaków do uspokojenia i tym sposobem zapobiedz rewolucji, do której dążyła. Była też przeciwną wszelkim reformom i ulepszeniom dla tejże samej przyczyny.
Jej to działaniu przypisać trzeba wszystkie te czyny, które w drugiej połowie 1862 roku tak mocno odstępowały od dotychczasowego charakteru ruchu. W liczbie ich były wspomniane dopiero co zamachy, o których nic nie wiedziała ani Dyrekcja umiarkowanych ani Komitet centralny narodowy. Pierwszym zamachem było pokuszenie się na życie Lüdersa w ogrodzie Sas-
Koterja ta acz nieliczna, wiele ujemnego zdziałała z powodu, iż składała się z ludzi ruchliwych i zdeterminowanych, którzy używali ostatecznych, zapalnych środków. Ona to wprowadziła zamachy na życie znienawidzonych osób. Lękała się łagodności rządu, sądziła bowiem, iż przez łagodność rząd doprowadzić może Polaków do uspokojenia i tym sposobem zapobiedz rewolucji, do której dążyła. Była też przeciwną wszelkim reformom i ulepszeniom dla tejże samej przyczyny.
Jej to działaniu przypisać trzeba wszystkie te czyny, które w drugiej połowie 1862 roku tak mocno odstępowały od dotychczasowego charakteru ruchu. W liczbie ich były wspomniane dopiero co zamachy, o których nic nie wiedziała ani Dyrekcja umiarkowanych ani Komitet centralny narodowy. Pierwszym zamachem było pokuszenie się na życie Lüdersa w ogrodzie Sas-


