www.netmag.com.pl

Aleksander hr. Wielopolski Margrabia Gonzaga Myszkowski - strona 9
czyć za Polskę. Stawszy się panem ordynacji, margrabia zajęty „własną, swą ważnością", szukał dla niej podstawy w rozległym majątku.
Objął on ordynację i majątki rodzinne, mocno obdłużone. Za ubogi, ażeby mógł odegrać rolę, o jakiej marzył, wziął się do powiększenia majątku dwoma sposobami. Pierwszy sposób była to oszczędność, posunięta aż do sknerstwa, drugi sposób procesa, jakie powytaczał nabywcom dóbr ordynackich z tytułu, iż sprzedaż ich była nieprawną. Procesów tych była znaczna liczba.
Darmowa reklama:

Chwytaki

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Chwytaki - licza się najlepsi.
www.mercator-e.pl

Kreator Stron - Kredyty Forum

Najdonioślejszym był proces, wytoczony Janowi Ulrykowi Szanieckiemu, mecenasowi warszawskiemu, następnie posłowi na sejm, który nabył część dóbr ordynackich za ośm milionów złp. od ojca Aleksandra, margrabiego Józefa.
Józef wyjednał u rządu austrjackiego, panującego naówczas w tej prowincji Polski, pozwolenie sprzedaży części ordynacji na spłacenie długów. Pozwolenie to, potwierdzone przez rząd księstwa Warszawskiego, uczyniło sprzedaż zupełnie prawną, pomimo to młody ordynat Aleksander najechał dobra Szanieckiego i zabrał je, z czego wytoczył się długo trwający proces, ukończony dopiero w r. 1839.
Margrabia dowodził, iż cesarz austrjacki niemiał prawa wydawać pozwolenia a Fryderyk August zatwierdzać tego pozwolenia. Sam stawał w sądach, dowodząc praw swoich; ogłaszał mowy swoje drukiem, następnie opisał proces ten w grubej książce. Skończył on się niepomyślnie dla margrabiego, jednakże przyniósł mu tę korzyść, iż przez lat kilkanaście ciągnął zyski z dóbr najechanych.
Szanieckiego proces ten zrujnował zupełnie
Oznaczenia: Chwytaki