www.netmag.com.pl

Aleksander hr. Wielopolski Margrabia Gonzaga Myszkowski - strona 88
skie koncesje. Przygotowywali oni powstanie na 14 lipca 1862 r., które byłoby niewątpliwie w tym czasie nastąpiło, gdyby młodzież akademicka, zatrwożona nieroztropnością przedsięwzięcia, nie była w końcu maja wywołała wewnętrznego przewrotu, i nie była wprowadziła do Komitetu ludzi umiarkowanych i rozważnych. Ci ostatni przekonawszy się, jak wątpliwemi były te siły, na jakie liczono, powstanie odwołali.
Organizacja białych, o której także wspominaliśmy, wiedząc o zamiarach stronnictwa czerwonych, starała się wszelkiemi siłami zapobiegać im i powstrzymywać przedwczesny wybuch. Walka domowa pomiędzy obu stronnictwami była tem zaciętszą, że była tajemną. Jakkolwiek zaś stronnictwo białych nie natrafiało na właściwe środki, mogące mu zapewnić przewagę nad gorętszymi przeciwnikami, byłoby przecież odniosło w końcu zwycięztwo, gdyby w jesieni 1862 r. Wielopolski nie był go popchnął ku czerwonym.
Zostawiliśmy Wielopolskiego w Petersburgu. Chociaż podał się do dymisji, nie przestał być czynnym. Nie mogąc przez czas dłuższy nie wskórać u cara, szukał w familji carskiej osoby, którą możnaby było pozyskać dla planów reorganizacji Królestwa Polskiego. Staranie to nie pozostało bez skutku. Wielopolski zbliżył się do W. ks. Konstantego, brata cara, który odegrywał na dworze rolę liberalnego księcia, i okazywał się mniej uprzedzonym do Polaków niż car i dwór jego.
Zanim jednak nastąpiło zupełne porozumienie z W. ks. Konstantym, starania Wielopolskiego sprawiły, iż ksiądz Szczęsny Feliński został nominowany arcybiskupem warszawskim. Przed opuszczeniem Petersburga nowy arcybiskup o-