Aleksander hr. Wielopolski Margrabia Gonzaga Myszkowski - strona 84
Otrzymawszy żądane pełnomocnitwo, jenerał Gerstenzweig otoczył wojskiem te kościoły, w których się jeszcze żałobne nabożeństwo za Kościuszkę nie skończyło i rozpoczął ich oblężenie. Jednocześnie rozpuścił kozaków po ulicach Warszawy, którzy nahajkami, pikami i tratowaniem rozpędzali idących chodnikami ludzi. Z kościoła św. Krzyża bocznemi drzwiami przez ogród misjonarski zdołali pobożni szczęśliwie ujść z świątyni, którą wojsko zaczęło opasywać. Kościół Bernardynów i archikatedralny św. Jana z ludnością w nich zgromadzoną
www.eiger.com.pl
Fantastyka - Doładowanie Play
zostały otoczone, ulice zaś do nich wiodące łańcuchami żołnierzy od reszty miasta odgrodzone.
Oblężenie kościołów trwało dzień cały i noc całą i przedstawiało jedyny w dziejach widok ludności broniącej się przed wojskiem modlitwą i świętością miejsca. Z kościoła Bernardynów Moskale uprowadzili wcześniej pobożnych niż z kościoła św. Jana. W tym ostatnim zgromadzonych było przeszło 3000. Gdy już noc nastąpiła i wojsko rozpaliło ogniska wokół kościoła, część żołnierzy gwałtem wtargnęła do kruchty, którą oddzielała od nawy kościelnej zamknięta z wewnątrz krata żelazna. Z tego miejsca mogli widzieć każdy ruch oblężonych. Wszystkie bowiem świece na ołtarzach zapalono jako też sto kilkadziesiąt świec przy katafalku, w środku kościoła postawionego i portretem Kościuszki ozdobionego. Zamknięci, cierpiąc głód i pragnienie modlili się i spiewali psalm „Kto się w opiekę poda Panu swemu" albo spoczywali siedząc na podłodze. Sygnaturka na wieży kościelnej ponurym swoim głosem dzwoniąc dawała znać strwożonemu miastu o losie oblężonych.
Wysłani z zamku jenerałowie wezwali przez
Darmowa reklama:
Team building
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Team building - licza się najlepsi.www.eiger.com.pl
Fantastyka - Doładowanie Play
Oblężenie kościołów trwało dzień cały i noc całą i przedstawiało jedyny w dziejach widok ludności broniącej się przed wojskiem modlitwą i świętością miejsca. Z kościoła Bernardynów Moskale uprowadzili wcześniej pobożnych niż z kościoła św. Jana. W tym ostatnim zgromadzonych było przeszło 3000. Gdy już noc nastąpiła i wojsko rozpaliło ogniska wokół kościoła, część żołnierzy gwałtem wtargnęła do kruchty, którą oddzielała od nawy kościelnej zamknięta z wewnątrz krata żelazna. Z tego miejsca mogli widzieć każdy ruch oblężonych. Wszystkie bowiem świece na ołtarzach zapalono jako też sto kilkadziesiąt świec przy katafalku, w środku kościoła postawionego i portretem Kościuszki ozdobionego. Zamknięci, cierpiąc głód i pragnienie modlili się i spiewali psalm „Kto się w opiekę poda Panu swemu" albo spoczywali siedząc na podłodze. Sygnaturka na wieży kościelnej ponurym swoim głosem dzwoniąc dawała znać strwożonemu miastu o losie oblężonych.
Wysłani z zamku jenerałowie wezwali przez
Oznaczenia: Team building


