www.netmag.com.pl

Aleksander hr. Wielopolski Margrabia Gonzaga Myszkowski - strona 62
dze prawnej postępu narodowego utrwalił i ubezpieczył, jużby dobrą o sobie i dla dzieci zostawił pamięć."
Wzięcie odpowiedzialności na siebie za starcie 8. kwietnia, przedstawiło margrabiego odtąd w krwawej i tragicznej postaci. Obojętność dotychczasowa dla niego zamieniła się w nienawiść, a wśród porządku publicznego, który zdało mu się, iż przywrócił, nie śmiał się margrabia inaczej pokazywać jak w otoczeniu żandarmów moskiewskich. Warszawa wyglądała jak gdyby oblężoca, wojsko obozowało na ulicach, zamknięto Resursę, skasowano pocztę miejską, zabroniono śpiewać „Święty Boże," i inne modlitwy, aresztowano za noszenie lasek ze skówkami i za noszenie żałoby, szkoły zamykano, cytadelę zaś i Modlin napełniono więźniami politycznymi. Ruch narodowy, który dotąd rozwijał się jawnie, zepchnięty z ulic i z placów, zstąpił w głębie i poczęły się formować tajemne kółka oraz związki i tworzyć początki organizacji, która następnie przybrała rozmiary obejmujące kraj cały i stała się podstawą powstania.
Takie to były skutki niepolitycznego kroku margrabiego i takie następstwa drażnienia i odtrącania przez niego stronnictw legalną idących drogą, które w Delegacji miejskiej i w Towarzystwie rolniczem posiadały organizację zdolną ruch umiarkować i zupełnie w końcu uspokoić.