www.netmag.com.pl

Aleksander hr. Wielopolski Margrabia Gonzaga Myszkowski - strona 27
Na ten widok zgromadzeni powstali z miejsc swoich w najwyższem oburzeniu; Muchanow zbladł, zatrwożony, widząc zrywającą się burzę; Zamojski jednak nie stracił przytomności i zapobiegając wyrzuceniu z kolei legalnej Towarzystwa rolniczego, posiedzenie zamknął.
Obradujący wycbodząc z sali pałacu namiestnikowskiego zastali już wojsko moskiewskie biwakujące na dziedzińcu. Warszawa cała była wzruszoną; wiadomości o napadzie kozaków i piechoty na lud, postępujący procesjonalnie z Leszna przez ulicę Długą, Freta. Stare Miasto
Darmowa reklama:

Falowniki

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Falowniki - licza się najlepsi.
www.hfsklep.pl

Wzór CV - Lincar

na plac Zamkowy, podawały z ust do ust sceny barbarzyńskiego pastwienia się. Manifestacja została na Starem Mieście i na placu Zamkowym zatrzymaną, stratowaną przez konie kozackie i rozbitą przez piechotę; krzyż został porąbany, kapłani znieważeni.
Oburzenie w mieście w d. 26. lutego przybrało groźne rozmiary. W dniu zaś 27. rząd moskiewski sam wywołał krwi rozlew, rozkazawszy wojsku postępującemu od Zamku strzelać na ludność, która z powodu pogrzebu, wychodzącego z kościoła Bernardynów, dość licznie była zgromadzoną na Krakowskiem przedmieściu. Odgłos strzałów i powtarzana wieść, iż Moskale naszych mordują, zgromadziła w momencie tłumy ludu w miejscu napaści. Strzały padały na nieistniejący dzisiaj dom Malcza, pod kolumnę Matki Boskiej i wązką przestrzeń rozszerzonego obecnie w tym punkcie Krakowskiego przedmieścia. Lud bezbronny nie cofał się przed strzałami i stał gotów ponieść męczeństwo. Padło pięciu trupów a wielkie mnóstwo zostało rannych.
Lud podjął trupy i niosąc je wysoko przechodził z nimi przed frontem wojska, które się
Oznaczenia: Falowniki