www.netmag.com.pl

Aleksander Fredro : szkic biograficzno-literacki - strona 54
(jak się wyraził autor artykułu o Fredrze w Kwartalniku Naukowym) "prostota i przyjaźń żołnierska tryumfują tu nad drobiazgowym światem babuszeryi", — nie dlatego, że wzajem śluby zakonne wiarusów tak samo wpadają w zakres niedorzeczności, jak ongi śluby panieńskie, — ale dlatego, że naruszony przez chwilę skutkiem zabiegów i niedowarzenia, etyczny porządek spółeczny, własną siłą tych intryg i przesadnej oryginalności działających postaci w krótkim znów czasie wraca do równowagi, i wskazuje logiczność tego co jest, dlatego że jest, i że być nawet nie powinno inaczej.
Komedyą na wpół także charakterów, na wpół nie intrygi wprawdzie, lecz lirycznego nastroju, są
Odludki i poeta.
Fredro w ogóle lubi swoje dramatyczne utwory przeplatać liryzmem. Uczucia szlachetne mają w nim chętnego i wymownego obrońcę, — częstokroć nawet nie bez widocznej intencyi górny polot liryczny odbija zbyt efektownie od komicznej sytuacyi, albo reszty dowcipnego dyalogu. Wcale inaczej potrzebie tej czynią zadosyć komedyopisarze francuzcy, w których przecież detraktorowie talentu Fredry upatrywać zwykli wzory naszego poety. U nich idealna moralność sztuki wychodzi na jaw w szumnobrzmiących tyradach deklamacyjnych, obliczonych na poklask słuchaczy; — subjektywna w podobnych ustępach liryczność Fredry, wprawdzie nie więcej też dbała o jeden z głównych warunków dramatu, o wyzucie się autora z wła-