www.netmag.com.pl

Album włoskie - strona 91
Świat mieszkanie, kosz zasłona
Lazzarona.

Ktoś mnie woła; udam że nie słyszę.
Okręt płynie, spieszmy na posługi;
Są tam drudzy bracia towarzysze,
Mnie dał święty, niech zarobi drugi.
Co mam dziś, to na dziś stanie,
Tak żyć mają Chrześcianie.
Pan Bóg by się na nas gniewał,
Żeby człowiek więcej miewał;
A wszakć żyjem z Bożej dłoni,
Lazzaroni....

Uprzykrzony bąk snu mi zazdrości,
Zamorduję, bo mie już i złości.
Znów załata: ha przeklęte zwierzę!
Słońce wschodzi, dzwonią na pacierze.
Makaronów zapach leci,
Brzęczą stróny, krzyczą dzieci,
Jako w morzu w szczęściu tonę,
Lazzarone.