Album włoskie - strona 85
II.
Ach! dniu swobody,
Błogie wspomnienie Twoje;
U spadku wody
Tam stali mv we dwoje.
Jej dłoń w mej dłoni,
Przy nas opoki, skały;
Podobnej do niej
Ach! oczy niewidziały.
Patrz tęcz obręcze,
Miasteczka w złotych kołach;
Lecz co jej tęcze,
Co wody szum w rozdołach?
Jak senna cała
Przy szumnym wodospadzie
Laida biała,
Dłoń mą na sercu kładzie;
Poranek błogi
Czyż wyda słowo czyje?
Ucisz się drogi,
Słuchaj jak serce bije.
Przycichłem: — czary !
Nieznaleźć takę drugą,
Niedacie wiary.
Ach! dniu swobody,
Błogie wspomnienie Twoje;
U spadku wody
Tam stali mv we dwoje.
Jej dłoń w mej dłoni,
Przy nas opoki, skały;
Podobnej do niej
Ach! oczy niewidziały.
Patrz tęcz obręcze,
Miasteczka w złotych kołach;
Lecz co jej tęcze,
Co wody szum w rozdołach?
Jak senna cała
Przy szumnym wodospadzie
Laida biała,
Dłoń mą na sercu kładzie;
Poranek błogi
Czyż wyda słowo czyje?
Ucisz się drogi,
Słuchaj jak serce bije.
Przycichłem: — czary !
Nieznaleźć takę drugą,
Niedacie wiary.


