Album włoskie - strona 74
DZIEWCZYNA Z NEMI.
Nad górami, nad jeziorem,
Nad kasztanów ciemnym borem,
Ku miasteczku na skał grzbiecie,
Zkąd strach spojrzeć w przepaść w dół,
Z Rzymu w jedno rano, w lecie,
Pracowity niósł mnie muł.
Za mną mulnik szedł z Genzano;
Było cudnie, chłodno, rano,
Toż wesoło szła rozmowa,
Lekkim wiatrem szumiał las,
A gdy obu brakło słowa,
Podpomagał Torkwat Tas.
Mulnik śpiewał swą kanzonę,
Jam uderzał w dumań strónę;
Tak mijając czarne młyny,
Nad górami, nad jeziorem,
Nad kasztanów ciemnym borem,
Ku miasteczku na skał grzbiecie,
Zkąd strach spojrzeć w przepaść w dół,
Z Rzymu w jedno rano, w lecie,
Pracowity niósł mnie muł.
Za mną mulnik szedł z Genzano;
Było cudnie, chłodno, rano,
Toż wesoło szła rozmowa,
Lekkim wiatrem szumiał las,
A gdy obu brakło słowa,
Podpomagał Torkwat Tas.
Mulnik śpiewał swą kanzonę,
Jam uderzał w dumań strónę;
Tak mijając czarne młyny,


