www.netmag.com.pl

Album włoskie - strona 42
Wjechałem w miasto, kołowrot skromny
Zamknął ten niegdyś obszar ogromny.
I potop czasu zalał gród cały,
Gdzie niegdzie szczątki jak wodne skały
Wystają z gęstych liści zieleni,
Gdzie się mak chwieje, róża rumieni.

Z gruzów się do mnie pięknie rozśmiała
Rozbita bożka główka
Darmowa reklama:

Protetyk warszawa

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Protetyk warszawa - licza się najlepsi.
www.dentalux.pl

Gry defence - Kolorowanki

nieśmiała.
Ze ściany ruin, gdzie pastuch mieszka,
Kędy różana ciągnie się ścieżka,
Tam wmurowany w ściany nad drogą,
Z ukrytą zgiętą ręką pod togą,
Bielił się mowca twarzy połową,
Z togą i w ręku zwiniętą mową.
I szedłem dalej aż pod gór ściany,
Teatr rozbity, mur połamany.
Pastuch się w ruin rozpierał bramie,
Kożuch na plecach torba przez ramię;
Pod pachą trzymał jagnie schorzałe,
Jagniątko białe, przytulne, małe,
Po którem wodził oczy zwilżone,
Albo w daleką zwracał je stronę.
Gdy pozdrowienia wyrzekłem słowo,
Spojrzał się, ledwie potrząsnął głową.
Oznaczenia: Protetyk warszawa