Album włoskie - strona 34
Stara spiewaczka swą wiosnę miała,
Całemu światu wiadomo;
Tęskna piosenka życiem się zwała,
I Rzym dzisiejszy był Roma.
Słuchałem długo, jak pieśń daleka
W gaiku bukszpanów dzwoni,
Kropla po kropli ze źródła ścieka
W cyprysów cichej ustroni.
I rzekłem: Otóż wszędzie smętarze,
I pocóż chodzić na groby
W której chcesz stronie wszędzieć pokażę
Żywe dokoła żałoby.
Ja sam, mój Boże, czyż nie należę
Do tej przeszłości niezwrotnej,
Na nieznajome rzucon wybrzeże
Zbolały, zgorzkły, samotny?
Stara niewiasto, pozdrawiam ciebie,
I ciebie bożku bez ręki;
I ciebie słońce gasnące w niebie,
I nuto smutnej piosenki.
Całemu światu wiadomo;
Tęskna piosenka życiem się zwała,
I Rzym dzisiejszy był Roma.
Słuchałem długo, jak pieśń daleka
W gaiku bukszpanów dzwoni,
Kropla po kropli ze źródła ścieka
W cyprysów cichej ustroni.
I rzekłem: Otóż wszędzie smętarze,
I pocóż chodzić na groby
W której chcesz stronie wszędzieć pokażę
Żywe dokoła żałoby.
Ja sam, mój Boże, czyż nie należę
Do tej przeszłości niezwrotnej,
Na nieznajome rzucon wybrzeże
Zbolały, zgorzkły, samotny?
Stara niewiasto, pozdrawiam ciebie,
I ciebie bożku bez ręki;
I ciebie słońce gasnące w niebie,
I nuto smutnej piosenki.


