www.netmag.com.pl

Album włoskie - strona 109
PTASZEK,

Miałam ptaszka z piękną klatką,
Dawałam mu codzień maku,
Byłam mu jak drugą matką;
Jedz mój ptaku, jedz mój ptaku.

Ale ptaszek niechciał słuchać;
Jak przynieśli, od tej pory
Wciąż był chory, wciąż był chory,
Nie pomogło chuchać, dmuchać.

Raz zdyszana od pośpiechu,
Ledwie głowa od poduszki,
Lecę, patrzę, sztywne nóżki,
Ptaszek leży bez oddechu.

Skrzydełkami nie poruszy,
Co wyciągnął je po sobie,