Album Maksa i Aleksandra Gierymskich
Sygietyński Antoni
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 1
" Antoni Sygietyński ALBUM MAKSA I ALEKSANDRA GIERYMSKICH "
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 2
" Na całym Zachodzie cywilizowanym życie duchowe płynie jednym łożyskiem nieprzerwanie. Wprawdzie jego rzeka czasem się zwęża lub rozszerza, czasem się skręca od wirów lub pogłębia, czasem traci swą barwność znamienną lub zabarwia się przymieszką nieorganiczną, z zewnątrz..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 3
" tam jeden styl wypływa z drugiego, jak każdy człowiek, choćby najdziwniejszy, najoryginalniejszy, pochodzi od kogoś z dawniejszych ludzi, słowem — jak życie duchowe, przeobrażając się tylko pod różnymi zdecydowanymi lub przejściowymi formami, stanowi nieprzerwany ciąg. Francja na..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 4
" a gdzie rolnik posiał wczoraj owies, dziś kwitną lilie wodne. Po żądzy chwały wojennej następuje literatura, po literaturze rękodzielnictwo, po rękodzielnictwie malarstwo, a po malarstwie przemysł fabryczny, i to jeszcze poprzedzielane dłuższymi lub krótszymi chwilami ogólnego..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 5
" Nie ma gruntu mniej przygotowanego pod uprawę sztuki jak nasz. Wpływ Zachodu, który u nas wydaje owoce w pięćdziesiąt lub sto lat później, odegrał tu ostatnimi czasy dziwną i niezupełnie dodatnią rolę. Publiczność nasza, nie widząc na własne oczy arcydzieł..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 6
" pójść na noże, powstała partia «rozsądnych, a właściwie tchórzliwych i mało oryginalnych, co w sztuce na jedno wynosi, i pogodziwszy sprzeczności obydwóch doktryn wytworzyła nową szkolę z dawnej tradycji i z chwilowego nowatorstwa. Ludzie krańcowi z usposobienia gaszą..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 7
" rozwinąć się i dojrzeć polskim artystom na polskim gruncie. Brak szerszego i ogólniejszego zamiłowania do sztuki ze strony publiczności i płytkość sądu ze strony krytyki, a raczej dziennikarzy pozwoliły obcemu zasiewowi udać się na ugorze, i tak zasłanym już bujnie chwastami,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 8
" który obejmuje wszystkie ludy, wyrównuje zaściankowe gusty, rozszerza i urozmaica sferę artystycznych wrażeń, podkopuje stałe dogmaty estetyczne i otacza czcią każdy talent bez względu na szkołę, z jakiej on wychodzi, i na społeczeństwo, do jakiego należy. Druga połowa XIX wieku..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 9
Ogrody zimowe - Kosmetyki - Hotele w warszawie - Filmy Online - Warszawa hotel
" przyznawał pierwszorzędny talent kolorystyczny. Pilotti ten rutynowany reżyser, który w danym razie mógłby zastąpić Chronegka w teatrze meiningeńskim, malował porządnie swoje piąte akty z dramatów historycznych, a obok niego, w sąsiedniej sali, uczniowie Dieza, w wielkich..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 10
" soce rozwiniętemu duchowi stada, który znosi lub łagodzi porywy osobników, umieją łatwo iść w danym kierunku i nową drogę, a nawet nowe drogi przyprowadzać do porządku. Toteż cały ten ruch monachijski przedstawia się jako napór kilku stad idących bez szemrania i świadomie za..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 11
" cownie poza wpływem akademii i uprawiać na własną rękę sztukę, jaką i jak się im podobało. Niezależność bytu umożebniała niezależność uczuć i myśli. Tym sposobem po burzliwych latach bezowocnej walki o dogmaty estetyczne (1830—1860) nastał czas wzajemnej tolerancji i..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 12
" rakteru człowieka, jakkolwiek talent jego objawia się bardzo wcześnie, w dziecięcym wieku prawie. Wskutek tego każdy początkujący artysta, malarz, literat, muzyk, rzeźbiarz czy architekt chwyta zrazu gotowe formy i albo je nagina do swego temperamentu, albo też swój temperament stara..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 13
" w samej jego treści. Czuć tam jasność myśli, szerokość umysłu i miejscami — powiedziałbym nawet — prawdziwe natchnienie. Człowiek, który stworzył tego rodzaju obraz, jest godzien szacunku zawsze i wszędzie. Jego kartony są dziełami umysłu wzbogaconego nauką, przyozdobionego..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 14
" nich wcale — i to jest jednym z charakterystycznych rysów ich twórczości. Pewne znamiona polskiej sztuki zaczęły się już były podówczas różniczkować. Dziś pod wpływem wystaw międzynarodowych, które na zachowanie w czystości bezwzględnej jakichś cech odrębnych nie pozwalają..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 15
" cechy obydwóch malarzy szlacheckiego życia. Cechy te aż do 1863 roku istniały w całej swej pierwotnej sile w życiu szlachty, która nadawała ton. Wprawdzie poza ilustracją cyrkową, poza manierą zalotniczą jest w Kossaku wiele trafności w charakteryzowaniu pana i sługi, konia i psa,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 16
" nych i z siebie, lecz nikt przed nim nie poważył się wprowadzić do obrazu (Boże! co za obrazy!) człowieka nowoczesnego z jego obyczajami powszedniego życia i w jego codziennym ubraniu. Obok Kossaka, który jest zmanierowany na szyk i zręczność, Kostrzewski wydaje się malarzem, który..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 17
" sztuki w jej rozwoju, zaznaczyć więc trzeba, że równocześnie z pojawieniem się obrazów Matejki wszedł w zakres gustu artystycznego nowy pierwiastek: archaizm. Za Matejką, lecz bez jego genialności, większość naszych malarzy, która nie myślałaby może nawet cofać się do..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 18
" stawianiu rzeczy, wywoływał wrażenie prawdy. Jego dzieła, a właściwiej — jego dzieło zbiorowe jest ilustracją ducha chwili, jak ją wówczas pojmowano, nie zaś chwili samej. W każdym pociągnięciu ołówka czuć potrzebę formułowania uczuć poety, który cierpi, nie zaś wrażeń..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 19
" drogie jest jeszcze niekłamane uczucie ludzkie, powinien posiadać te arcydzieła tak tanie. Grottger jest największym malarzem Polski, Mickiewicz największym jej poetą; dzieła jednego i drugiego powinny być w ręku każdego jej obywatela. Najsurowsza krytyka musi Grottgerowi przyznać..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 20
" lacja brył, którą można osiągnąć właściwym rozkładem światła, została zastąpiona wyraźnymi sylwetkami grup popodcinanych konturem przy zetknięciu się z płaszczyznami jasnymi. W takie tło artystycznie konwencjonalne Brandt wrysowywał dziwaczne i pokrzywione budowle, dziko..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 21
" wspólne wszystkim artystom, którzy się dociągali do ideału antyków, że rysem znamiennym Holendrów jest ogólny zwrot do natury miejscowej, że szkołę francuską stanowi pewien typowy realizm w rysunku i rozkładzie światła — my długo jeszcze, mówiąc o malarstwie polskim, na..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 22
" niz wszystkich razem artystów polskich, choćby najbardziej indywidualnych. «Jak Boga kocham, ten Matejko to nie malarz» — mówił Maks po zjawieniu się pierwszych obrazów krakowskiego mistrza i ucząc się pod kierunkiem Hadziewicza, komponował dalej w myśli jasne, linijne kartony...."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 23
" stwa i być gwiazdą przewodnią życia; warunki towarzyskie, społeczne i polityczne dopełniły tylko reszty. Gierymscy wyszli ze świeżo powstałej sfery mieszczańskiej, z owego stanu trzeciego, który zarysowawszy się wyraźnie w masie około 1860 roku, wkrótce potem ginął, z owej..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 24
" dnich wieków, w balladach i sagach narodów północnych. Jest to różnica w kroju i barwie kostiumów lub co najwyżej pomiędzy ciałem nagim a przybranym w pewien kostium. Istota sztuki pozostała niezmienioną: było to tylko dociąganie się do dawnych form, nie pasujących do życia..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 25
" wtedy mało znany, Rembrandtem nikt się nie zachwycał naprawdę, a Terburg, Teniers, Metzu, Ostade, Potter, Hooch, Hals i Van der Helst «razili zarazem i pospolitością scen, jakie malowali, i brakiem wytworności typów, jakie wybierali». Ci nawet, którzy przyznawali im pewne zalety..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 26
" mach, o aniołach z przyprawnymi skrzydłami gołębi lub męczennikach smażonych na ruszcie. Wprost z akademii, która uprawia sztukę na zadany a wyszukany temat, przeszli do natury, do życia, doswegoczasui tam niezależnie od wszelkiej teorii znaleźli przedmiot i formę swej sztuki...."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 27
" to szło w parze z ubóstwem klas nieuprzywilejowanych, w parze z głodem, zarazą niszczącą. Tymczasem wszystko, co się dziś dzieje w sferach, w jakich my żyjemy, i co się nazywa wypełnianiem praktyk religijnych, jest tylko dobrowolną ślepotą lub komedią źle graną. Kiedy lud prosty..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 28
" jest tym, którzy płaczą.» Maks Gierymski wyilustrował tylko myśl artysty-pisarza, któremu pokrewny był usposobieniem i duchem, ale wyilustrował ją obrazem stosunków swego kraju. Wszędzie bowiem, gdzie tylko kroki swe zwrócił, widział Polskę swego czasu; albo z niej porównania..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 29
" Oto Bóg chrześcijan! Gdy kto płacze, niech idzie zobaczyć, jak jego pan cierpi, a to z pewnością mu ulży.» Cały ten ustęp pokazuje wyraźnie, że Maks Gierymski nie tylko wierzył w potrzebę religii, ale nadto umiał uszanować artystę, który pod jej wpływem tworzył. Warunkiem..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 30
" warstwy społeczne. Dziś nie rodzą się już dzieci, które by wierzyły w cuda, a prostak nawet nie wyobraża sobie Boga, który by siedział w chmurach i z piorunem w ręku rządził światem. Człowiek jako tako wykształcony, a takim przynajmniej artysta być musi, nie może szczerze..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 31
" w ogóle jest w upadku i dla której Maks Gierymski pomimo całej swej uczuciowości, pomimo całego pokroju poetycznego, pomimo całej swej wrażliwości na piękną stronę wiary tych, co wierzą i wierzyć mogą, nie naszkicował nawet jakiegoś obrazka religijnego, bodaj z Chrystusem,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 32
" ale do natury, i z niej pierwsi przenieśli do naszej sztuki ową teraźniejszość, która jest jedną z cech ich odrębności artystycznych. Dopiero od pokazania się ich obrazów najnowsze typy ludzkie, charakter prawdziwy kraju z jego naturą i architekturą, rozmaite formy życia z jego..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 33
" ciąganie brudów ojczystych na pokaz obcym. Obraz, za który Gierymski otrzymał stypendium hrabiego Berga na wyjazd do Monachium, a przedstawiający Czerkiesów pędzących z pagórka na koniach, z dobytymi szablami, był tych oskarżeń haniebnych i głupich punktem wyjścia. Trudno: sztuka,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 34
" serwacja nie wyłącza ich z życia. Idzie tylko o to, aby kłamstwo i udawanie nie podszywało się pod miano szlachetne fantazji lub wyobraźni, co nazbyt często niestety przytrafia się przeważnej większości idealistów w malarstwie historycznym i religijnym. Wprawdzie trudno jest..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 35
" «Wszystko — pisze Maks Gierymski jak gdyby umyślnie w tym przedmiocie — co jest wysiłkiem zgrymaszonej wyobraźni, często gwałconej nawet w celach materialnych, wszystko, co jest naśladowaniem choćby najbardziej wielkich, oryginalnych i uznanych arcydzieł, nie ma dla sztuki żadnego..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 36
" ustaloną na daną chwilę i o ile można, podobną do formy wrażenia pierwotnego. Przypomni się aria, będzie się starał ją nucić lub gwizdać; przypomni się kobieta, weźmie ołówek i będzie kreślił profile — może który się uda. Siła, z jaką wrażenia odebrane działają na..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 37
" szy artysty płynie samo». Ten stały nastrój organizmu, ten «pewien ogólny sposób czucia, który — jak mówi Ribot w swoich Chorobach woli — więcej niż czynność umysłowa stanowi nasze j a» pozwala artyście ujawnić na zewnątrz całą swoją indywidualność bez..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 38
" nie byli w stanie nawzajem cenić się sprawiedliwie lub nawet mówić ze sobą w tym przedmiocie. Wszakżeż nieraz, wyszedłszy razem na przechadzkę, wracali osobno: rozprawa nad rzekomą wyższością piękna różnego przerywała na chwilę nić braterskiego uczucia. Dalszą..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 39
" skie, obojętność, z jaką ona je mija wciąż z tym samym głuchym szmerem i zdaje się mówić: wszystko mi jedno — dość, że gdy patrzę na tę przezroczystą smugę niebieską, smutno mi.» Nie trzeba jednak sądzić, że ten nastrój duszy przykrość mu sprawiał. Przeciwnie. Czuł..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 40
" wają nad tymi spomiędzy siebie, którym przypadek, niepowodzenia chwilowe zamąciły na długo jasne dni ciągłego wesela. Są bowiem ludzie, których smutek jest z ich duszą stale złączony, a tego smutku przyczyna leży daleko poza obrębem okoliczności zwykłych. Ich smutek to ich..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 41
" umarłe, a po liściach wiatr przegrywa melodię smutną, podobną do westchnień smutnej piersi. Róże, moje róże, okwitłyście już dawno! Gdzie akacji zapach rozkoszny? Ach! czemuż serce nie pęka z żalu, czemu dusza nie może ulecieć z westchnieniem ku temu, co kocha, i zginąć razem..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 42
" jednej chwili uniesienia, jednego silniejszego uderzenia serca! Ach, jak to głupio, jak to podle!» Jeżeli kiedykolwiek bolał silniej nad swoim stanem to tylko ze względu na sztukę, która na tym cierpiała. «Moje plany, moje marzenia, moje jasnowidzenia przyszłości, moje projekty prosto..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 43
" mu, kiedy sam z sobą jestem, jest mi najweselej. Gram na fortepianie lub czytam książki, ale czy to wystarcza, gdy się ma dwadzieścia siedem lat życia? Boże, czemu ja innym nie urodziłem się człowiekiem? czemu przeżywszy tak mato tak wielki przesyt mam życia?... Dawniej, aby ocalić..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 44
" jak to sam zresztą mówi, nie żył światem, którego ręką się dotykał, lecz imitacją tego świata w swojej wyobraźni. Jest to wynikiem nadczułości nerwów, którą tym łatwiej zrozumieć, że każde podrażnienie, choćby najlżejsze, padało na grunt przez chorobę już w zaraniu..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 45
" bienia; potrzebował on wyrazu innego, łagodniejszego, bardziej zadowolonego. «Jeden pogodny dzień nareszcie — pisze w dzienniku. — Powietrze czyste, na próżno chmurki szukać po niebie; wszystko ma wyraz uśmiechnięty. Wielkie święto w naturze: rozkwitły jaśminy i róże, a ich..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 46
" ona odchyla głowę, kiedy odwraca się za siebie, rozkład światła zmieniający się przy każdym jej poruszeniu, migotanie słońca po listkach drzew i krzewów, błękitne powietrze oddalonych gór i lasów, różnorodność świateł i cieniów — oto wrażenia, dla których przecie żyć..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 47
" miejsce harmonii dźwięków podstawia się harmonia kolorów i wtenczas zdarza się, że człowiek najmniej nawet znający się na malarstwie, a czuły na muzykę zostaje pociągnięty przez obraz. Z obrazów moich jeżeli coś mówi, to muzyka; jej też, a pośrednio memu ojcu, który mnie do..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 48
" szło mu zawsze i przede wszystkim o uczucie i jego wyraz w obrazie jako w dziele malarza. «Wiele sprawozdań — pisze do Prospera Dziekońskiego — dotyka, że tak powiem, zewnętrznej tylko powłoki obrazu. Tymczasem pod farbą dobrze położoną, pod werniksem leży czasem trochę uczucia..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 49
" jakie mnie zajmowały. Maluję obrazy dla moich przyjaciół, dla tej niewielkiej liczby ludzi, którzy tak czuć mogą i umieją, jak ja czuję. Że innych artystów obrazy podobają się masom, jest to rzeczą naturalną; ale że moje są cenione przez niektórych, uważam to sobie za łaskę,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 50
" postępu w malarstwie ł studiującemu je z miłością prawdziwą. Z powyższych słów widać jasno, że Maks Gierymski nie przeceniał bynajmniej wartości sądu artystycznego Warszawy i niewiele się od niego spodziewał. Pomimo to jednak byłby chętnie oddał wszystkie swoje triumfy na..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 51
" z Brandtem, Siemiradzkim, Gersonem, Krudowskim Z tego, co o nim pisano za życia i po śmierci, widać, że uznanie jego talentu było tylko hołdem złożonym własnej próżności narodowej, przyjęciem do wiadomości jego siawy zdobytej za granicą, nie zaś oceną jego talentu, odczuciem lub..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 52
" wiodło się więc nienajlepiej. Pieniędzy na modela nie było i brat, Aleksander, musiał często pozować do obrazów na drewnianym koniu. Nie trzeba jednak sądzić, że był to żal do społeczeństwa polskiego za jego niepochopność tylko do kupowania obrazów. Kiedy bowiem stał już tak..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 53
" być Chrystusem swego dzieła, człowiekiem trochę ukrzyżowanym fizycznie ?» Niezależnie jednak od tych cichych cierpień, od tych westchnień żalu duszących się w piersi, od tych łez zagubionych w sercu, od tych czarnych myśli wciąż przebiegających od płuc do obrazów i od obrazów..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 54
" Wszyscy jednak mieli, jeżeli nie na czołach, którym nic łatwo nadać wyraz, to na kapeluszach, tużurkach i butach wypisany tytuł książki pani d'Alcq Le Bon Ton. U innych było to, czym kto chce: udawaniem, pozowaniem, blagą, maską grubiaństwa, próżnią mózgu, pyszałkostwem; u..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 55
" Natura, jakkolwiek bardzo oddziaływa na usposobienie ludzi, nie zawsze jednak z nim się łączy i nie zawsze w przejawach swoich podobną jest do przejawów życia ludzkiego. Jakżeż często zdarza się, że kiedy wiosna śmieje się szczęściem pełnym i niezamąconym, ludzie idąc za..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 56
" się zbierać na deszcz lub na burzę. Maks Gierymski tymczasem ani utożsamiał się z naturą, ani roztapiał się w niej, ani też nie uważał jej jedynie za środek do wyrażenia swego uczucia. Przypatrując się pilnie jego obrazom łatwo przyjść do przekonania, że nigdy wobec niej nie..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 57
" skiego, patrząc naturalnie jego oczami, gdyż tego, co on mógł widzieć, prawdopodobnie nikt inny by nie zauważył. W obrazach jego wyzyskaną jest cała rozmaitość przypadkowości. Nie ma tu ani pierwszych, ani ostatnich planów w tym znaczeniu, jakie dotąd nadawano temu wyrazowi ze..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 58
" padnie. Słowem, ci ludzie z obrazu są naprawdę w lesie rzeczywistym, nie zaś, jak dotąd bywało, wśród sztucznej dekoracji. A przy tym obraz nie zaczyna się n a ramie, lecz przed nią; rama nie ucina gruntu, na którym rozgrywa się scena, nie odrzyna go od płaszczyzny, na której widz..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 59
" dółęstwo pierwotnego układu, wytwarzając pewne stałe, umówione sposoby umieszczania ludzi w obrazie, z ciągłym uwzględnianiem widza, krępuje jeszcze sztukę z wyższych okresów jej rozwoju. Nie mówiąc o malarstwie greckim, jako mało znanym i nie mogącym służyć za dowód,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 60
" Oryginalność, odrębność, samodzielność talentu Maksa Gierymskiego leży przede wszystkim w układzie, w kompozycji obrazów. W owym czasie w Monachium mówiono tyleż o tonie, o Stitnmungu obrazu, co i oprzypadkowości układu, ale jeden tylko Gierymski przypadkowość te...."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 61
" ność do wytworzenia nowych form, dążność do zerwania z tym, co było, z tym, co zostało uznane i zszargane, z tym, co się stało własnością wszystkich miernot, prawidłem artystycznym, czyli — mówiąc po prostu — kopytem, na które byle kto mógł nabić i naciągnąć..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 62
" Jest to jedyny ślad, po którym można by trafić do ogniska rewolucji w umyśle Maksa Gierymskiego. Lecz potrzeba by tu przede wszystkim rozebrać umysł szeroki Adama Chmielowskiego i abstrahując od jego działalności malarskiej pokazać, co może wpływ człowieka, którego nieszczęściem..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 63
" i sięgający w dal nieskończoną, którego kresem może być tylko albo kres życia, albo też chorobliwe wyczerpanie się umysłu. A przy tym jest to kierunek tak dalece wolny od maniery i tych pierwiastków, które z łatwością zamieniają się w rutynę, że nie można wcale powiedzieć..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 64
" są dla niego drobnymi tylko zmianami powierzchni i barwy, nieznacznymi przeobrażeniami przedmiotu, który ujęty w granice ramy, stanowi całość. Jeżeli chciał przedstawić na płótnie Wiosną, Noc, Alarm w obozie czy Polowanie par force , to widz nigdy nie unosił się nad..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 65
" Maks Gierymski wyszedłszy ze sfery mieszczańskiej zetknął się po raz pierwszy z życiem i krajobrazem Polski w czasie zamieszek . Ani tradycje szlacheckie, ani tradycje artystyczne nie ciążyły na jego umyśle. Mógł więc na kraj i jego ruch patrzeć okiem obserwatora spokojnego i..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 66
" sofę, życie niepewne i nędzne wśród natury biednej, dni szarych, lasów przetrzebionych, na błocie, na śniegu, na zimnie, na mrozie, bez jedzenia, bez ubrania i często bez broni. W wyobraźni jego odżył cały świat wspomnień obrazowych i malowniczych i te wraz z wspomnieniami..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 67
" kiedy tymczasem ja to uciekaÅ‚em od nich. MinÄ…Å‚em rogatki, Czyste, WolÄ™, WÅ‚ochy i całą tÄ™ drogÄ™ do Å?owicza, którÄ…Å›my dawniej razem odbywali. ZdawaÅ‚o mi siÄ™, że pociÄ…g idzie za wolno; dwie minuty na stacjach byÅ‚y mi zwÅ‚okÄ… nieznoÅ›nÄ…; pragnÄ…Å‚em jak najprÄ™dzej już stracić..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 68
" łazienkowski, z powozami i jeźdźcami migającymi pomiędzy pniami drzew nagich, z publicznością uwijającą się wśród krzaków szarych, temu tło obrazów zopfowych Maksa Gierymskiego przypomni całą przypadkowość i rozmaitość tego widoku. Właściwie mówiąc, nie można krajobrazu..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 69
" być wyrazem danej indywidualności, o ile jest pogodzona z logiką światłocieniu; inaczej staje się ono środkiem rzemieślniczym, prawidłem krępującym talent malarza i usuwającym z malarstwa cały szereg zjawisk świetlnych innego, wprost przeciwnego charakteru. W tych też czasach..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 70
" nym słonecznym świetle. Kto wie nawet, czy z czasem nie byłby się pozbył i tej jeszcze odrobiny jakiejś wyłączności w pojmowaniu natury, jakkolwiek oświetlenie szarawe, przedostające się wszędzie, otaczające przedmiot czy przedmioty ze wszystkich stron, w jego obrazach..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 71
" pod względem obserwacji i odtwarzania najsubtelniejszych odcieni tonu należy do rzędu ludzi wyjątkowych. Jeżeli w naturze zbliżamy się do jakiegoś przedmiotu, martwego czy żywego, wielkiego czy małego, to przedmiot ten odpowiednio zmieniać się będzie w kształcie, kolorze i..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 72
" szarej czy brunatnej, która u innych malarzy stanowiła ton, ów monachijski Stimmung. Na tle obrazów konwencjonalnych, jednostajnych, trzymanych w tonie szarym dla szarości lub brunatnym dla brunatności, jakie co tydzień zmieniały się na ścianach monachijskiego Kunstvereinu, obrazy..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 73
" sławią. Stąd inaczej malowaną będzie Madonna niż Herodiada, inaczej obraz starej Grecji niż dom szlachecki lub wiejska zagroda, tak poetyczna, lecz w całej swej codziennej prozie. Aby jednak o tym wiedzieć lub mówić — dodaje — trzeba w tym żyć, trzeba się tego uczyć, trzeba..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 74
" dzane, ścieżki powydeptywane we wszelkich możliwych kierunkach, wiatr wiejący zewsząd i wciskający się wszędzie, powietrze przesiąknięte chłodną wilgocią, słowem,— rozterka, jakby powiedział Malczewski; unheimlich, jak mówili Niemcy patrząc na obraz i źle wnioskując o..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 75
" dwójkami. W dali na polu widać stado wron padające na czarne grudki bruzd, które tu i ewdzie wyłaniają się spod śniegu. Kozacy, wzięci trochę z tyłu, idą stępą, kiwając się, senni, na wysokich siodłach. Motyw ruchu jest tak prosty, że tylko przy nadzwyczajnym poczuciu form w..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 76
" lece różni się od rysunku pewnego i zdecydowanego, że w zestawieniu z nim zawsze razi jako coś nienaturalnego i nieokreślonego. Wielu spomiędzy malarzy polskich, którzy kształcili się wtedy w Monachium, sposobu tego używało. Ci, jeżeli potrafili utrzymać się w kolorze, to pomimo..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 77
" księżyc nie przesłoni się chmurą. Czatyrdah pozostanie «głuchym, nieruchomym. Inny obraz: płowe piaski i rzadkie zarośla, wśród których wije się szeroka droga; na drodze szpica postępującego oddziału strzela na alarm; dym wylatuje z luf dubeltówek, konie spinają się z trwogą,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 78
" dających się w zupełności wyrazić tonem oświetlenia, kształtem lub barwą, lecz wtedy nawet liczył się ze środkami ograniczonymi farby i ołówka, kiedy chodziło o proste odtworzenie tego, co w naturze widzieć można, jak tego dowodzi jeden z najlepszych jego obrazów: Noc...."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 79
" umiejętnym zatracaniem szczegółów, których inni malarze, chcąc przedstawić całość rzeczy widzianą pamięcią dnia, wprowadzają zwykle za dużo. Ta zaleta, jak zresztą i wiele innych, powstała stąd, że Maks Gierymski przyjmował zawsze oddalony punkt widzenia, z którego mógł..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 80
" od drzew, kwiatów, trawy lub śniegu; tym mniej jeszcze konie, jakkolwiek malował ich dużo i z całym poczuciem formy, typu. Tu miejsce jednak podkreślić po raz drugi, że Maks Gierymski nie naciągając wszystkich przejawów natury do swojej maniery wybierał w naturze takie formy tylko,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 81
" doskonałe w kolorze, że wobec tych zalet pewne niedostatki czy niedokładności muszą zejść na drugi plan. Maks Gierymski malował dużo z fotografii. Nie znaczy to jednak, aby miał pomagać sobie jakimś mechanicznym kopiowaniem natury bezdusznej. «Dziwna rzecz — pisze do Romana..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 82
" kie im wpadną w ręce; Maks Gierymski nabywał lub sam robił takie tylko, jakie uzupełniały założenie jego kompozycji. Był to dla niego sposób sprawdzania wrażeń i utrzymywania szczegółów w harmonii, w karbach niezłomnej logiki natury, jedynego kryterium efektów malarskich, czego..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 83
" Na obrazach jego, które były wysoko cenione przez cały niemiecki świat artystyczny, handlarze robili dobre interesy, jakkolwiek sami płacili za nie sumy dość znaczne, od dwóch do dziesięciu tysięcy guldenów. Dwa czy trzy obrazy, nie sprzedane wskutek krachu, były w Warszawie, lecz..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 84
" szczyt to, jakiegom się nigdy nie spodziewał i najmniejszej nawet pretensji nie miał. Mocno mnie to zdziwiło — dodaje niżej — i silnie zarazem podziałało na moją ambicję. Geróme i Meissonier są dziś uważani za pierwszorzędne gwiazdy. Zsunąć się z wysokości, na której mnie..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 85
" tyków pod kierunkiem Amschitza aż do kompozycji w pracowni Pilottiego. Szkoła kompozycji jest jedną z największych niedorzeczności w kształceniu się malarza. Układ obrazu i pojęcie o nim nie mogą być ujęte w jakieś prawidła niezłomne. Stosunek nieba do ziemi, figur do tła..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 86
" ności — nie ma żadnego wpływu na przedstawicieli krańców umysłu ludzkiego: na kretynów i geniuszów. Prawdziwą korzyść wynoszą z niej tylko osobniki pośrednie. Lecz w sztuce mierna zdolność nie dochodzi nigdy do znaczenia, a szkoła wyrabia tylko mierne zdolności. Z obrazów..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 87
" Pierwszy jego obraz, Gretchen, przedstawiał młodą dziewczynę, rudawą blondynkę w błękitnej sukni, siedzącą na wprost widza, na tle zielonej draperii. Wieczorny mrok zalegał wnętrze pokoju. W oczach zamyślonej dziewczyny błyszczało trochę blasku. Ogólny ton, jakkolwiek..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 88
""
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 89
" wywołując natychmiast liczbę cztery powinien w tejże samej chwili wystawić inną ilość palcy, na przykład trzy, jak w wypadku przedstawionym na obrazie — i tak dalej. Widzowie okalają graczy przyjmując mniejszy lub większy udział w zabawie. Artyście nie chodziło tu o..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 90
" barwy do drugiej, od jednego przedmiotu do drugiego. Założenie obrazu było wytrzymane całkowicie. Austeria w Rzymie różniła się od Gry w mora nie tylko formatem i motywem oświetlenia, ale nawet w kolorze i traktowaniu technicznym. Obraz przedstawia wnętrze szynkowni...."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 91
" O ile pierwszy obraz był spokojnym pod względem malowniczości i techniki skończonej, o tyle drugi, z silnymi przeciwieństwami świateł i cieniów, z wyraźnym charakterem techniki energicznej i zamaszystej, robił wrażenie obrazu pomyślanego i wykonanego przez całkiem innego artystę...."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 92
" w stosunku do natury jako kompleksu kształtów i plam kolorowych. Otóż te same zupełnie różnice zachodzą w istocie światłocieniu, w sposobie modelowan i a pojedynczych przedmiotów. Jeżeli to, co obraz przedstawia, będziemy oglądali w naturze, to w miarę naszego zbliżania się lub..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 93
" wzajemny do siebie i do widza, na charakter ogólny koloru w zestawieniu z charakterem sali lub gmachu, jakie zdobić miały, odmawiali prawa bytu całej jednej sztuce, jeżeli nawet nie sztuce całej. «Wobec malarstwa weneckiego — pisze H. Taine w drugim tomie swej Podróży po Włoszech,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 94
" czuwa w przedmiocie nie tylko zmniejszenie się blasku w stosunku do oddalenia planów, ale nadto jeszcze wielość i rozmaitość tonów, zabłękitnienie ogólne, które wzrasta w miarę odległości, nieskończoną ilość refleksów, które są poprzecinane i poprzeslaniane kolorami i..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 95
" U nas jedynym malarzem umiejącym malować i malującym dekoracyjnie tylko jest Aleksander Gierymski. W utworach Maksa bowiem, który malował ciągle cały obraz starając się jednak nie zatrzeć nigdzie wytwornego, zdecydowanego rysunku wielkimi plamami, dekoracyjność była założeniem..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 96
" ca i patrzenie pod słońce. Każdy z nich stara się być i jest w równym stopniu wykwintnym w rysunku i harmonijnym w kolorze, naturalnym w kompozycji obmyślanej. i ścisłym w światłocieniu, lecz każdy inaczej wyzyskuje całe bogactwo i różnorodność natury żywej — w granicach..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 97
" sztuce, a każdy wirtuoz nadużywa siebie dla pokajania techniki. Bracia Gierymscy nadużywają techniki dla pokazania siebie. Bardzo jest łatwo malować dużo wyrobiwszy sobie jakąś stalą rutynę w komponowaniu, w oświetlaniu lub. w kolorowaniu obrazu. Kto chce jednak za każdym razem..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 98
" Dzięki jednak tym zaletom nie jest on nigdy zależnym od przedmiotu. Może malować wszystko i maluje wszystko: sceny, głowy, typy, krajobrazy z architekturą i bez architektury, widoki wsi i miast, pól i morza, naturę martwą i żywą, motywy światła słonecznego i księżycowego,..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 99
" nawet na chwilę owładnąć; jestem ślepy, nieczuły, ograniczony,» «Sądziłem — wyjaśnia dalej — że sztuka otwiera wrota do świata w pojęciu ogólnym, towarzyskim, kiedy ona tymczasem zamyka go lub sprzed oczu usuwa. Natomiast daje świat inny, w tym ogólnym zawarty, a jednak..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 100
" Malowanie obrazów w pełnym świetle słonecznym jest bez porównania trudniejsze i w kolorze, i w oświetleniu od malowania wnętrzy. Motyw oświetlenia obrazu przedstawiającego wnętrze nie pociąga za sobą wielkich komplikacji koloru, ponieważ jego harmonia opiera się na pojedynczym..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 101
" tat ostateczny nadzwyczajna kolorowość i głębia przestrzeni, która nawet profanów uderza, stąd ta powaga jego obrazów, która zależy nie od przedmiotu, nie od treści, jaką one przedstawiają, ale od wykonania. Można bowiem wciąż malować dramaty i tragedie, przeszłość i..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 102
" a wszystko ze strony jak najbardziej typowej i na wskroś malowniczej. «Włochy — mówi on — są malownicze od góry, a Polska od dołu.» Tam wielkie płaszczyzny wspaniałych gmachów na tle jasnego nieba, tu ziemia z porozrywanymi drogami i ulicami, z porozrzucanymi śmieciami i..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 103
" na kształty wyraźnie rysujące się w powietrzu. Architektura renesansowa, ze swoimi ścianami prostokątnymi, ze swoim dachem płaskim, ze swoimi rzędami koiumn, jest skomponowana na grę światła słonecznego, na stosunek płaszczyzn jasnych do ciemnych. To stanowi jej charakter, jej..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 104
" towy, po jakieś pięćdziesiąt rubli za rysunek, który byłby mógł służyć jako motyw obrazu rzeczywistego, gdyby w Polsce nie potrzeba było szukać zawsze źródeł dochodu poza sztuką, poza swoją istotną specjalnością. Tym sposobem człowiek, który przyjechał do Warszawy..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 105
" jeszcze było kupić za bezcen głowę lub nawet cały obraz Franciszka Halsa, o którego dziś wszystkie galerie się dobijają. Z chwilą kiedy w malarstwie zaczęto szukać i dopatrywać się idei, sztuka malowania poszła w poniewierkę: malarstwo dla malarza stało się środkiem. «..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 106
" cjusza, i ten sam błąd, co literatura, kiedy usiłuje w dwudziestu pięciu liniach czarnego na białym pokazać nam krzywiznę nosa lub podbródka. Chybiam efektów malowniczych i przez pół tylko osiągam efekty literackie; jestem półmalarzem i półliteratem.» Wywalczanie praw..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 107
" materiału do sprawozdania ani do rozmowy: nie było w nich idei, bajki. Tymczasem jak psychologowie tej bystrości, co Balzac, Stendhal, bracia Goncourt, Daudet, Zola, umieli z życia powszedniego wykroić dusze wielkie i zdumiewające prawdą, tak samo i malarze tej siły, co..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 108
" przemyslowo-handlowego. Stare Miasto to życie małych rentierów, drobnych rękodzielników, przekupek-katoliczek, woziwodów, piaskarzy. Żyd w obrazie znajduje się; jak w rzeczywistości, przypadkiem; stoi w pozycji spokojnej; czuć po jego zachowaniu się, że nie jest u siebie. Jeżeli..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 109
" stwo wytworne, panów kłaniających się z wdziękiem dworaków Ludwika XIV, używających świeżego powietrza i rozkoszujących się słodką bezczynnością, panie zajęte lustracją strojów i przyjemną rozmową o niczym. Jest to logika umysłu obejmującego przede wszystkim charakter..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 110
" brze zharmonizowane na płótnie. Dlatego też przy ocenie dwóch odrębnych talentów większa lub mniejsza kolorowość obrazów nie powinna być uważaną za miarę ich wartości, zwłaszcza jeżeli obydwaj zachowują różnice rozmaitych motywów w myśl logiki oświetlenia. Pomimo to kolor..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 111
" lubował się w Chopinie, Aleksander przepadał za Schumannem. Jeden tylko zarzut można zrobić Aleksandrowi Gierymskiemu, a mianowicie, że stosunek zimnych tonów do ciepłych jest często w jego obrazach przeciągnięty. Stąd pewne zabłękitnienie, które w pierwszej chwili razi. Ale czy..."
Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 112
" mi Holandii, a przewyższają ich w jednym: w naturalności kompozycji, która jest, jak powiedziano wyżej, nabytkiem naszych czasów. Ponieważ jednak nie ilustrowali pojęć będących w obiegu, ponieważ sztuki nie używali jako środka do celów poza sztuką leżących, w społeczeństwie..."


