Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 94
czuwa w przedmiocie nie tylko zmniejszenie się blasku w stosunku do oddalenia planów, ale nadto jeszcze wielość i rozmaitość tonów, zabłękitnienie ogólne, które wzrasta w miarę odległości, nieskończoną ilość refleksów, które są poprzecinane i poprzeslaniane kolorami i natężeniami różnymi innych przedmiotów oświeconych. Tym sposobem Wenecjanie ożywiają i dostrajają tony niezliczone, które łącząc się tworzą barwność obrazu.
Wszystko to odnosi się do takich mistrzów koloru, jak
www.epd.waw.pl
Firmy w Łodzi - Mp3
Tycjan, Weronez, Tintoret. U nas tymczasem dekoracyjnością nazywa się wszelka mazanina nieokreślona, szkicowanie pobieżne, malowanie powierzchowne, bezładne i krzykliwe, a częściej jeszcze nakładanie farb grube i chropowate.
Nie ulega wątpliwości, że w historii sztuki nie brak dzieł, które będąc pozbawione zalet dekoracyjności mają swoją wartość artystyczną.
Są to jednak szczegóły tylko. U prerafaelistów (Giotto, Fra Angelico, Botticelli) można znaleźć nadzwyczajne wyrazy twarzy, tak jak w staroniemieckiej i flamandzkiej szkole (Memling, Quentin Metzys, Van Eyck, nawet Dürer), głowy niezrównane w charakterze i doskonale wyrysowane; lecz obraz, całość płaszczyzny ujętej w ramy, zawsze przedstawia się licho.
Tak więc dekoracyjność jest warunkiem koniecznym każdego dobrego obrazu. Nie trzeba tylko mieszać jej z malarstwem ornamentacyjnym, jak to czasem się zdarza krytykom, którzy girlandy i różyce malowane na pułapie traktują z tego punktu, z jakiego H. Taine przedstawił całą szkołę wenecką.
Wszystko to odnosi się do takich mistrzów koloru, jak
Darmowa reklama:
Przedszkole Mokotów
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Przedszkole Mokotów - licza się najlepsi.www.epd.waw.pl
Firmy w Łodzi - Mp3
Nie ulega wątpliwości, że w historii sztuki nie brak dzieł, które będąc pozbawione zalet dekoracyjności mają swoją wartość artystyczną.
Są to jednak szczegóły tylko. U prerafaelistów (Giotto, Fra Angelico, Botticelli) można znaleźć nadzwyczajne wyrazy twarzy, tak jak w staroniemieckiej i flamandzkiej szkole (Memling, Quentin Metzys, Van Eyck, nawet Dürer), głowy niezrównane w charakterze i doskonale wyrysowane; lecz obraz, całość płaszczyzny ujętej w ramy, zawsze przedstawia się licho.
Tak więc dekoracyjność jest warunkiem koniecznym każdego dobrego obrazu. Nie trzeba tylko mieszać jej z malarstwem ornamentacyjnym, jak to czasem się zdarza krytykom, którzy girlandy i różyce malowane na pułapie traktują z tego punktu, z jakiego H. Taine przedstawił całą szkołę wenecką.
Oznaczenia: Przedszkole Mokotów


