Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 44
jak to sam zresztą mówi, nie żył światem, którego ręką się dotykał, lecz imitacją tego świata w swojej wyobraźni. Jest to wynikiem nadczułości nerwów, którą tym łatwiej zrozumieć, że każde podrażnienie, choćby najlżejsze, padało na grunt przez chorobę już w zaraniu życia przygotowany. Wskutek tego następujące słowa z dziennika w niczym nie przesadzają stanu jego duszy.
«Wiem — mówi on — co to śmierć, znam strachy przedśmiertne: trzy czy cztery razy miałem przedostatnią noc swoją. Kiedy przyjdzie rzeczywista, będę już
www.euroszkola.com.pl
Drzwi Antywlamaniowe - Uszczelnienia tłoków
wprawiony. Tak ze wszystkim: moje przyjemności są zawsze skądinąd, nie zaś z rzeczywistości dotykalnej, a poniekąd i moje zmartwienia. Wyobraźnia mnie tyranizuje, dręczy niemiłosiernie, ale jej też winien jestem wszystko, co najmilszego zaznałem w życiu. Martwię się wiele, pierwej nim powód rzeczywisty zmartwienia przyjdzie; za to też, kiedy zło się zbliża, jestem nieczuły, bo przygotowany.»
Przy takim nastroju duszy, przy takiej wyobraźni można już w naturze odnajdywać stany cierpienia i żywo je odczuwać.
«Słońce — pisze on w dzienniku za powrotem z przechadzki — przesłoniło się chmurą; lasy i polanki sposępniały, a skały tam w górze pokryły się ciemnoszafirowym płaszczem. Nie było uśmiechu, nie było szczęścia. Zdawało mi się, że gdyby tak pozostać miało, nie podobna byłoby żyć. Te drzewa, te krzaki, te skały muszą drżeć na widok chmury zakrywającej im słońce, muszą rozpaczać jak lunatycy, gdy księżyc im się schowa.»
Tu jednak nadmienić trzeba, że taki stan natury nie odpowiadał bynajmniej nastrojowi stałemu jego uspośo-
«Wiem — mówi on — co to śmierć, znam strachy przedśmiertne: trzy czy cztery razy miałem przedostatnią noc swoją. Kiedy przyjdzie rzeczywista, będę już
Darmowa reklama:
Prawo jazdy Warszawa
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Prawo jazdy Warszawa - licza się najlepsi.www.euroszkola.com.pl
Drzwi Antywlamaniowe - Uszczelnienia tłoków
Przy takim nastroju duszy, przy takiej wyobraźni można już w naturze odnajdywać stany cierpienia i żywo je odczuwać.
«Słońce — pisze on w dzienniku za powrotem z przechadzki — przesłoniło się chmurą; lasy i polanki sposępniały, a skały tam w górze pokryły się ciemnoszafirowym płaszczem. Nie było uśmiechu, nie było szczęścia. Zdawało mi się, że gdyby tak pozostać miało, nie podobna byłoby żyć. Te drzewa, te krzaki, te skały muszą drżeć na widok chmury zakrywającej im słońce, muszą rozpaczać jak lunatycy, gdy księżyc im się schowa.»
Tu jednak nadmienić trzeba, że taki stan natury nie odpowiadał bynajmniej nastrojowi stałemu jego uspośo-
Oznaczenia: Prawo jazdy Warszawa


