Album Maksa i Aleksandra Gierymskich - strona 18
stawianiu rzeczy, wywoływał wrażenie prawdy. Jego dzieła, a właściwiej — jego dzieło zbiorowe jest ilustracją ducha chwili, jak ją wówczas pojmowano, nie zaś chwili samej. W każdym pociągnięciu ołówka czuć potrzebę formułowania uczuć poety, który cierpi, nie zaś wrażeń malarza, który patrzy. Światłocień, rysunek nie były mu celem, lecz środkiem do wyrażenia tragiczności sytuacji. Jest to artysta szczery, który się wypowiada do głębi. Jest to geniusz, który razem z Zygmuntem Krasińskim mógł mówić: «Nad wiekami płyniem — i patrzym, i płaczem... ponieważ wzniósłszy
www.invimed.pl
Kolorowanki auta - Dekoracja Okna
się ponad chwilę, wyraził ją samą siłą swego uczucia.
Grottger wzruszał tłumy, chociaż jako sztuka, jako fach umiał tyle tylko, ile mu potrzeba było, aby nie pokazać się ogólnikowo czułostkowym, tam gdzie nazbyt przeciągnięte uczucie zaczynało się rwać, gdzie najwyższa groza tragiczności i najsubtelniejsza tkliwość liryzmu nie dawały już się ująć w formy ilustracji rysunkowej. Środki techniczne, jakimi rozporządzał, były małe, często nawet niewystarczające. Pomimo to jego Wojna jest jednym z tych nielicznych arcydzieł, które wielkością swego ducha imponują, a kierunkowi, do jakiego należą, drogę przecinają.
Nikt nie odważył się pójść śladem Grottgera.
W naszej sztuce stoi on sam: nie zostawił szkoły, która by przejmując jego formę, nie zawsze dociągniętą do pierwowzoru prawdy, natury, była spospolitowała głębokość i czystość jego uczucia.
Charakterystycznym jest, co Maks Gierymski w liście do swego przyjaciela Kaźmierza Epplera pisał w tym przedmiocie:
«Słyszałem, że w Warszawie są do zbycia rysunki zbiorowe Grottgera. Każdy, kto miłuje piękno i prawdę, koma
Darmowa reklama:
In vitro
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz In vitro - licza się najlepsi.www.invimed.pl
Kolorowanki auta - Dekoracja Okna
Grottger wzruszał tłumy, chociaż jako sztuka, jako fach umiał tyle tylko, ile mu potrzeba było, aby nie pokazać się ogólnikowo czułostkowym, tam gdzie nazbyt przeciągnięte uczucie zaczynało się rwać, gdzie najwyższa groza tragiczności i najsubtelniejsza tkliwość liryzmu nie dawały już się ująć w formy ilustracji rysunkowej. Środki techniczne, jakimi rozporządzał, były małe, często nawet niewystarczające. Pomimo to jego Wojna jest jednym z tych nielicznych arcydzieł, które wielkością swego ducha imponują, a kierunkowi, do jakiego należą, drogę przecinają.
Nikt nie odważył się pójść śladem Grottgera.
W naszej sztuce stoi on sam: nie zostawił szkoły, która by przejmując jego formę, nie zawsze dociągniętą do pierwowzoru prawdy, natury, była spospolitowała głębokość i czystość jego uczucia.
Charakterystycznym jest, co Maks Gierymski w liście do swego przyjaciela Kaźmierza Epplera pisał w tym przedmiocie:
«Słyszałem, że w Warszawie są do zbycia rysunki zbiorowe Grottgera. Każdy, kto miłuje piękno i prawdę, koma
Oznaczenia: In vitro


