www.netmag.com.pl

Album fotograficzne. Cz. 2 - strona 83
PSEUDO-KADÅ?UBEK.
 
Wyprostowany, sztywny, trochę szpakowaty, patrzy nasz Pseudo Kadłubek z przekąsem na świat i... pisze historję. Jeżeli cechą wielkich umysłów ma być to, że są wyciosani, jak to powiadają: „od siekiery", a nie „od dłuta", w takim razie nasz bohater do bardzo wielkich należy ludzi... na całej jego postaci znać, że tam nie było dłuta, ale tylko cięcie siekiery, bo nawet gdzieniegdzie kora jeszcze przegląda...
To bynajmniej jednak nie przeszkadza, aby Pseudo -Kadłubek nie miał czasem wykładów estetyki, aby nie zapuszczał się w labirynty korynckich i doryckich słupów, kędy nieboszczyk Winkelmann spacerował... Jeżeli zdołamy się wcielić w estetyczne myśli Pseudo-Kadłubka, to sądzimy, że u niego to jest pięknem, co jest nieskończonem, co się ciągnie i ciągnie bez przerwy, bez wytchnienia.