www.netmag.com.pl

Album fotograficzne. Cz. 2 - strona 11
Hrabia jednak bywał kilka razy w modzie, miewał epokę swojej świetności. Po powrocie z Anglji, gdzie bawił lat kilka, hrabia umiał w Krakowie w kurs puszczać swoją angielszczyznę, prawił bardzo wiele o krzyżowaniu ras bydła angielskiego i o angielskim stuttbuchu, do którego może być wpisany tylko koń, który trzy razy wygrał pierwszą licę; w wolnych chwilach przetłómaczył czy przerobił jakąś małą książkę o ekonomji politycznej, co mu w każdym razie dawało najzupełniejsze prawo do zostania galicyjskim mężem stanu, słowem pojął swoje stanowisko i umiał pokazać, że był zagranicą.
Hrabia bywał czasem dowcipny, umiał opowiadać niestworzone historje o swym przyjacielu lordzie Krydzie, o jego zamiłowaniu do muzyki i jego podróży do Hiszpanji. Lord Kryda był w Madrycie i tam miano mu zakazać wyglądać z okna na ulicę, tak dalece nieprzyzwoitą i niepodobną do twarzy wydawała się ogolona facjata smutnej pamięci lorda. Tak przynajmniej opowiadał hr. Ambasador.
Ważną rolę odgrywał nasz hrabia, gdy młody członek parlamentu angielskiego a wielki przyjaciel Polaków lord Hennesey przybył do Krakowa; każdy łamał się jak