www.netmag.com.pl

Album fotograficzne. Cz. 1, Fotografje sejmowe - strona 51
Tak mówiÅ‚ hr. Galilejczyk w chwilach, w których siÄ™ czuÅ‚ najbardziej podniesionym w kraju; tak mówiÅ‚ w Krakowie, kiedy mu miasto uroczyste sprawiÅ‚o przyjÄ™cie; tak mówiÅ‚ w sejmie, gdy w mowie peÅ‚nej efektu chciaÅ‚ olÅ›nić aureolÄ… swoje ustÄ…pienie z wysokiej godnoÅ›ci; tak mówiÅ‚ na festynie danym mu w stolicy; tak wreszcie mówiÅ‚ wszÄ™dzie, gdzie tylko sÄ…dziÅ‚, że swojem wystÄ…pieniem wzbudzi u sÅ‚uchaczy sympatjÄ™. Å?Ä…czÄ…c swÄ… rodzinÄ™ z chwilami, w której staÅ‚ najwyżej w opinji kraju, chciaÅ‚ jej tym sposobem dać potężnÄ… na przyszÅ‚ość podstawÄ™.
Lecz powiecie może, że to jest uczuciem każdego ojca, że to jest uczuciem szlachetnem? — Zapewne, ale sądząc człowieka publicznego, trzeba wykazać sprężyny, które głównie działały na jego czyny, a ta sprężyna jest jedną z głównych w życiu hr. Galilejczyka.
Sprężyna powyższa tłómaczy nam zawsze jak najdokładniej zachowanie się hr. Galilejczyka w różnych fazach jego politycznej kariery. W czasach kiedy od rządu tylko mógł się spodziewać wyniesienia, był, rzec można, rządowym, do swych podwładnych Polaków nie przemawiał inaczej tylko po niemiecku i prowadził politykę centralistycznego rządu, chociaż trze-